Nowy projekt: Gdyby Warszawa miała czas...

źródło: własne; autor: Redakcja

Budowa Stadionu Narodowego w miejscu obecnego obiektu znacząco opóźniłaby inwestycję, a Stolica już teraz ma bardzo mało czasu. Gdyby jednak stadion miał powstać w miejscu Dziesięciolecia, zamiast obok? Zobacz, jak mógłby wyglądać.

Reklama

Stadion na prawie 55 000 miejsc stanąłby w miejscu wałów obecnego. Na pierwszy rzut oka przywodzi na myśl obiekty z Japonii (np. Saitama Stadium), Korei (np. Daegu SportsComplex) czy Chin, ale spełniałby przy tym najwyższe standardy UEFA, mógłby też ubiegać się o organizację Olimpiady.

Autorem koncepcji jest absolwent Architektury Politechniki Warszawskiej- Piotr Chwazik. Zaplanował on podział trybun na 3 poziomy. Dwa niższe (kolejno 20 000 i 10 000 miejsc) okalałyby boisko, tworząc pierścienie. Najwyższy poziom byłby utworzony tylko wzdłuż murawy, ale też mieściłby aż 20 000 kibiców. Pod nim swoje miejsca w lożach mieliby goście honorowi i klienci biznesowi- łącznie przeszklone boksy pomieściłyby 4 400 widzów. Dzięki nieregularnemu kształtowi górna kondygnacja ma od 16 rzędów do 44 w najwyższym punkcie. Jej zarys dopasowuje się do zadaszenia.

A zadaszenie jest niezwykłe. Pokrywa 35 000 miejsc, a podtrzymują je dwa olbrzymie łuki o rozpiętości 268m. To jedne z największych tego typu konstrukcji na Świecie (rekordowa powstaje w Arlington). Widzów przed złymi warunkami atmosferycznymi ma chronić przepuszczająca światło membrana. Stabilności konstrukcji dodają liny rozciągnięte między krawędziami stadionu, które napinają membranę.

Nowy obiekt miałby też związki z historycznym Stadionem Dziesięciolecia. Usypane na gruzach Warszawy wały w części zostałyby usunięte, ale też częściowo mogłyby pozostać na miejscu. Posłużyłyby wtedy do podwyższenia terenu- boisko na nowym stadionie ma być wyżej o 4 metry.

Warszawiacy zapewne z dużym sentmentem będą wspominać przechadzki po koronie zamkniętego już "Jarmarku Europa". Na nowym obiekcie znalazłoby się też nawiązanie do tego elementu. Wokół całego stadionu, u krawędzi trybun znalazłby się otwarty taras widokowy- "nowa korona". Z racji wysokości (stadion wzniósłby się na prawie 70m!) taki taras gwarantuje ciekawszy widok, niż obecnie.

Nowy autorski projekt prezentowany w naszym serwisie to kolejny wart uwagi głos w dyskusji nad Stadionem Narodowym w Warszawie. Prezentowaliśmy już projekty innych autorów, m. in. znanych architektów:

Reklama