Jak Stadion Śląski walczy z zimą

źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

"Trumny", w odwodzie brygada rakietowa i być może koksowniki. Władze Stadionu Śląskiego chwytają się każdego sposobu, by zadbać o komfort kibiców, którzy na żywo obejrzą sobotni mecz Polski z Belgią.

Reklama

Dyrektor stadionu Marek Szczerbowski coraz częściej spogląda w niebo. Ostatnie obfite opady śniegu oraz przymrozki mocno dają się we znaki organizatorom meczu, który może dać polskim piłkarzom awans do finałów mistrzostw Europy.

- Już na spotkaniu organizacyjnym, które odbyło się 1 października, uzgodniliśmy scenariusz działań na wypadek ataku zimy. Jesteśmy więc przygotowani - uspokaja Szczerbowski. Dyrektor na bieżąco śledzi prognozę pogody. W jego skrzynce mailowej codziennie pojawia się komunikat z prognozą przygotowaną przez służby lotniska w Pyrzowicach. Poniedziałkowe doniesienia mówiły o tym, że w sobotę temperatura ma wynosić 1 stopień Celsjusza i nie powinno padać. Stuprocentowo pewna prognoza ma być znana dopiero w piątek rano.

Murawa będzie zielona

W dniu meczu na stadionie pojawi się około 30 "trumien", czyli pojemników z piaskiem. Pracownicy stadionu w każdej chwili będą więc mogli posypać oblodzoną posadzkę trybun, aby nikt z widzów nie fiknął kozła. Władze stadionu nawiązały też współpracę z 1. Śląską Brygadą Rakietową Obrony Powietrznej z Bytomia, której żołnierze mogą pomóc przy odśnieżaniu obiektu. - Jednostka pomoże nam tylko w awaryjnej sytuacji, gdy opady będą bardzo obfite. Podpisaliśmy też umowę z chorzowską firmą Alba, która również może nam pomóc w porządkowaniu stadionu. Na razie walczymy ze śniegiem własnymi siłami. Kilkunastu pracowników stadionu odśnieżyło właśnie obwodnicę stadionu i parking - mówi Szczerbowski.

Kilkunastocentymetrowa warstwa śniegu zalega natomiast na krzesełkach. Jeśli śnieg się nie roztopi, to prawdopodobnie w środę rozpocznie się ich oczyszczanie. Większość kibiców wchodzących na stadion otrzyma specjalną nieprzemakalną podkładkę na siedzenia. Podkładki będą białe i czerwone, bo przed meczem posłużą do utworzenia... flagi narodowej.

Na Śląskim nie ma natomiast większych problemów z murawą. Sprawdza się zainstalowany niedawno system podgrzewania płyty. Trawa była wczoraj zielona dzięki ciepłej cieczy, która płynie systemem rurek znajdujących się tuż pod powierzchnią ziemi. Łączna długość tego labiryntu to aż 27 km.

- Jeżeli będzie taka potrzeba, to ciecz może osiągnąć temperaturę nawet 40 stopni Celsjusza. Na razie urządzenie pracuje tylko na kilka procent swoich możliwości. Trawy nie można podgrzewać skokowo, tylko stopniowo. W przeciwnym przypadku moglibyśmy jej zaszkodzić - mówi Marek Wypychowski, prezes firmy Zielona Architektura, która zainstalowała murawę na Śląskim. Pracownik firmy będzie nadzorował bezpośrednie przygotowania boiska do meczu.

Na piątek zaplanowano oficjalne treningi i wtedy stan murawy ocenią zawodnicy obu drużyn. - Nie ma strachu. Boisko będzie zielone, bez śladu śniegu czy lodu - obiecuje Wypychowski.

Ratunek w gorącej herbacie

Skutecznych sposobów walki ze śniegiem jest mnóstwo. Gorzej z niską temperaturą. Spotkanie rozpocznie się o godz. 20.30, ale bramy stadionu będą otwarte cztery godziny wcześniej.

Organizatorzy apelują, by na stadion przyjechać wcześniej i tym samym uniknąć tworzenia się kolejek. - Ochroniarze sprawdzą każdą kieszeń, a zimowe kurtki często mają pełno zakamarków. To na pewno potrwa - przestrzega Krzysztof Smulski, działacz PZPN-u odpowiedzialny za sprawy bezpieczeństwa.

Gdyby kibice chcieli pojawić się na obiekcie tak wcześnie, to jeszcze przed rozpoczęciem meczu mogliby się zamienić w sople lodu. Termosy z ciepłą herbatą odpadają, ponieważ na trybuny nie będzie można wnosić żadnych napoi. - Na obwodnicy wokół korony stadionu będzie kilkadziesiąt punktów gastronomicznych. Gorącej herbaty dla nikogo nie zabraknie - uspokaja Adam Pawlicki z działu organizacji imprez Stadionu.

- A może trzeba postawić też koksowniki? - podpowiadamy. - Rozważymy ten pomysł - odpowiada Szczerbowski, zgłaszając jednak wątpliwości, czy na takie rozwiązanie zgodziłaby się policja.

Na Śląskim odbyło się wczoraj szkolenie służb informacyjnych. W dniu meczu 170 osób (głównie studentów AWF-u) zadba, by nikt nie zgubił się na obiekcie. - Nie sposób będzie ich przeoczyć, każdy zostanie wyposażony w mapkę stadionu - wyjaśnia Smulski.

Dodajmy, że w dniu spotkania przed stadionem odbędzie się Akcja Krwiodawstwa. Każdy chętny będzie mógł oddać krew w specjalnym ambulansie. Pomysł jest realizowany w ramach Akcji Krwiodawstwa i Pojednania Kibiców i Sympatyków Sportowych.

Reklama