Gottlieb-Daimler typowo piłkarski?

źródło: własne

Choć ostatnia modernizacja skończyła się półtora roku temu, już są plany kolejnej. Ma być jeszcze nowocześniejszy, jeszcze większy, ale... jeszcze nie wiadomo czy będzie.

Reklama

Projekt przebudowy Gottlieb-Daimler Stadion prezes VfB Stuttgart przekazał miastu już w 2006 roku. Ale wizja przedstawiona przez Erwina Staudta nie zdobyła na tyle dużego uznania, by wejść w życie. Dopiero osiągnięte w maju tego roku mistrzostwo Niemiec zwiększyło szanse na realizację planów prezesa.

Według projektu ze stadionu ma zniknąć wyjątkowa zielona bieżnia lekkoatletyczna, a boisko zmniejszy się o 1,3m. Następnym krokiem będzie pogłębienie niecki i dobudowanie 5 rzędów krzesełek między boiskiem a obecnymi trybunami, dzięki czemu pojemność wzrośnie do 57 000. Aby zadaszyć nowe miejsca, nad boiskiem zawiśnie pajęczyna z lin wzorowana na zadaszeniu Commerzbank Arena. Na linach ma się utrzymać dodatkowa membrana, która przykryje nowopowstałe miejsca. Podobnie jak we Frankfurcie, nad środkiem boiska znajdą się 4 telebimy- dla każdej trybuny osobny. Ostatnia cecha łącząca zadaszenie stadionu w Stuttgarcie z Commerzbank Arena to rozsuwana plandeka, która może pokryć boisko i całkowicie zadaszyć obiekt, a przy dobrej pogodzie będzie ukryta za telebimami.

Bez wątpienia Gottlieb-Daimler Stadion z nowymi rozwiązaniami stałby się jednym z najlepszych piłkarskich obiektów na Kontynencie, ale realizacja ambitnych planów stoi pod znakiem zapytania. Na przebudowę potrzeba ok. 70mln €, a takiego wydatku klub nie może pokryć sam. Skuteczność w poszukiwaniu partnera finansowego zadecyduje o przyszłości stadionu, którego ostatnie modernizacje sprzed Mundialu pochłonęły 52mln €.

Współpraca i tłumaczenie: Marzena Domagała

Reklama