Stadion Lecha: Opóźnienie przy budowie drugiej trybuny

źródło: gazeta.pl

POSiR twierdzi, że powodem są zbyt duże upały, jakie panowały w lipcu. Nie można było wtedy betonować. Budowniczym Starego Browaru upały jednak w betonowaniu nie przeszkadzały.

Reklama

- Umowa była taka, że pod koniec października gotowa będzie druga trybuna, tyle że jeszcze bez dachu - mówi Michał Lipczyński, szef marketingu Lecha. Poznański klub budował swoją strategię, opierając się na tej umowie. Mecz z Arką Gdynia 11 listopada miał się już odbyć na obiekcie, który mieści nie 16,5 tys. widzów jak obecnie, ale 23 tys. kibiców. Ta różnica to sporo pieniędzy. - Na takiej jednej trybunie możemy zarobić podczas jednego meczu ok. 150 tys. zł - mówi Lipczyński. - Oczywiście zakładając, że zapełni się ona kibicami tzn. Lech będzie wygrywał i znajdował się w czołówce tabeli.

Te plany są już jednak nieaktualne. Oddanie drugiej trybuny znów się bowiem opóźni. Mieliśmy do czynienia z taką sytuacją w marcu, kiedy okazało się, że ten fragment stadionu nie będzie gotowy - jak obiecywano - na Mistrzostwa Europy do lat 19. Władze POSiR tłumaczyły się ostrą zimą i koniecznością przerwania prac z powodu mrozów. Teraz przeszkodą w dotrzymaniu październikowego terminu są... upały. - Katastrofalnie wysokie temperatury w lipcu spowodowały, że musieliśmy przerwać prace związane z betonowaniem - tłumaczy Janusz Rajewski, dyrektor POSiR.

W lipcu temperatury w okolicach stadionu sięgały 35 st. C. Nieco dalej, bliżej centrum, musiały być jednak dużo niższe, bowiem nie przeszkodziły przy rozbudowie Starego Browaru. - Dla nas upały w lipcu nie stanowiły żadnego problemu i nie przeszkadzały w prowadzeniu prac, także w betonowaniu - mówi kierownik budowy Starego Browaru Kazimierz Grzelak. - Owszem, mogą one utrudnić betonowanie pewnych fragmentów, np. posadzek, ale są sposoby, aby i z tym sobie poradzić. My prac nie przerywaliśmy.

Dyrektor Rajewski: - Nie znam specyfiki prac w Starym Browarze i nie wiem, dlaczego oni prac nie przerwali. Nie potrafię ocenić, czy na budowie drugiej trybuny pracuje zbyt mało ludzi. Widocznie tego wymaga specyfika prac i technologia montażu - dodał.

Druga trybuna została zaprezentowana delegacji UEFA podczas jej wtorkowej wizyty na stadionie przy ul. Bułgarskiej. Konstruktor Wojciech Ryżyński przedstawił ją jako fragment stadionu, który od reszty będzie oddzielony i przeznaczony w dużej mierze dla gości. - Istnieje pomysł, aby ta trybuna skupiała miejsca nieco tańsze, przeznaczone dla najbardziej zagorzałych fanów Lecha.

Reklama