Stadion Arki Gdynia zamknięty na trzy mecze

źródło: gazeta.pl / 90minut.pl

Komisja Ligi Ekstraklasy SA zamknęła stadion Arki Gdynia na trzy spotkania, choć mecze będą mogli oglądać posiadacze karnetów.

Reklama

Na posiedzenie komisji pojechali prezes Arki Jacek Milewski, dyrektor GOSiR Jerzy Jałoszewski, szef ochrony na stadionie w Gdyni Eugeniusz Samsel oraz przedstawiciel kibiców Mariusz "Megafon" Jędrzejewski. Każdy składał wyjaśnienia dotyczące awantur podczas meczu Arki z Legią Warszawa.

- Byliśmy dobrze przygotowani do meczu, wykonaliśmy zalecenia policji. W trakcie spotkania na stadionie było spokojnie, dopiero po zakończeniu meczu na boisko wbiegło kilku chuliganów - przekonywał prezes Milewski. Delegacja z Gdyni, a także przedstawiciele Legii, byli wczoraj przepytywani przez dwie godziny. - Komisja była surowa, nie wyczułem pozytywnego nastawienia do nas - zdradził "Gazecie" tuż po wyjściu z posiedzenia Milewski.

Godzinę później zapadła decyzja: stadion w Gdyni został zamknięty na trzy mecze. - Zakaz wstępu nie dotyczy jednak wszystkich kibiców - uspokaja Milewski. - Na stadion możemy wpuścić posiadaczy karnetów, które cały czas można nabywać w siedzibie klubu. Chodzi o to, żeby stworzyć możliwość identyfikacji osób wchodzących na teren obiektu [karnety są imienne - red.].

Już w sobotę Arka zagra u siebie z Zagłębiem, stadion został zamknięty również na mecze z Dyskobolią i ŁKS-em.

- Gra przy niepełnych trybunach nie ułatwi nam zadania. Kibice Arki, którzy na każdym meczu wspierają nas znakomitym dopingiem, są przecież dwunastym zawodnikiem. W sobotę tego dodatkowego gracza zabraknie i to będzie przywilej dla drużyny Zagłębia, która nie będzie czuła presji kompletu publiczności - mówi trener Arki Wojciech Stawowy.

Reklama