Szwajcaria: Szatnia FC Basel doszczętnie zniszczona. Klub walczy o powrót do normalności

źródło: Stadiony.net; autor: Jakub Ducki

Szwajcaria: Szatnia FC Basel doszczętnie zniszczona. Klub walczy o powrót do normalności Pożar w St. Jakob-Park sparaliżował funkcjonowanie FC Basel. Zniszczona szatnia, brak sprzętu i odwołany mecz pokazują skalę kryzysu, z którym klub musi się zmierzyć w walce o szybki powrót do normalności.

Reklama

Alarm w sercu Joggeli

Pracownik, który dostrzegł pożar 10 kwietnia 2026 roku, niezwłocznie zaalarmował służby ratunkowe. Niemal w tym samym momencie zadziałał automatyczny system wykrywania dymu, uruchamiając alarm przeciwpożarowy. Zawodowa i ochotnicza straż pożarna Bazylei odpowiedziała na wezwanie jako poważny incydent – zastała gęste zadymienie, lecz szybko opanowała sytuację. Na szczęście żadna osoba nie odniosła obrażeń, choć dyrektor sportowy klubu Daniel Stucki przyznał w sobotnim wywiadzie dla Telebasel: Udało im się uciec, ale oboje omal nie uniknęli tragedii.

Oficjalne oględziny miejsca zdarzenia trwały od nocy z piątku do wtorkowego ranka, 14 kwietnia 2026 roku. Dopiero wówczas zdjęto plombę urzędową, umożliwiając wstęp ubezpieczycielom kantonu Basel-Stadt i firmie Allianz Insurance, a także specjalistycznym przedsiębiorstwom zajmującym się usuwaniem skutków pożarów. Wstępne ustalenia służb śledczych prokuratorki miejskiej Bazylei wskazują, że ogień wybuchł w strefie saun i wellness, choć dokładna przyczyna nadal pozostaje nieznana. Stucki potwierdził tę teorię w rozmowie z SRF.

Dwa sektory, jedna katastrofa

Ze względu na skalę szkód wyróżniono dwa dotknięte obszary St. Jakob-ParkSektor A oraz Sektor B. Sektor A obejmuje całą infrastrukturę pierwszej drużyny: szatnię zawodników, biura trenerów, gabinet kierownika drużyny, salę fizjoterapeutyczną, magazyn sprzętu, strefę wellness, prysznice i strefę regeneracji. Wstępne oceny specjalistów ds. pożarnictwa i ubezpieczycieli wskazują na całkowite straty w tym obszarze. Choć bezpośredni ogień ograniczył się głównie do sauny, wszechobecne, częściowo toksyczne cząsteczki sadzy nieodwracalnie zanieczyściły ściany, podłogi, sufity i wszelki sprzęt. Zniszczone zostały buty, koszulki, sprzęt medyczny, laptopy do analizy wideo i całe wyposażenie kondycyjne zawodników.

Sektor B, mieszczący strefę mieszaną, szatnię drużyny gości, szatnię sędziów, pomieszczenia kontroli antydopingowej i pralnię, również ucierpiał mocno w wyniku rozprzestrzeniania się sadzy i dymu. Istnieje jednak nadzieja, że przynajmniej część tego obszaru uda się przywrócić do użytku – bardziej szczegółowe oceny mają zostać przeprowadzone w nadchodzących tygodniach.

Przed całkowitym zniszczeniem katakumb uchroniły stadion: sprawny system alarmu przeciwpożarowego, działające drzwi ognioodporne, klapy wentylacyjne oraz szybka interwencja służb ratunkowych.

Mecz odwołany, sprzętu brak

Bezpośrednią konsekwencją pożaru było odwołanie sobotniego meczu ligowego FC Thun – FC Basel, zaplanowanego na 11 kwietnia o godzinie 20:30. Choć był to formalnie mecz wyjazdowy, Basel nie był w stanie go rozegrać: cały niezbędny ekwipunek – koszulki, obuwie, laptopy analityczne, sprzęt medyczny – spłonął lub został pokryty wysoce toksyczną sadzą. Nie mamy już nawet piłek. Musieliśmy prosić inne kluby, żeby dostać piłki legalne w Superlidze – stwierdził Stucki. Szwajcarska Liga Piłkarska (SFL) bez wahania zaakceptowała wniosek o przełożenie spotkania; nowy termin wyznaczono na 18 kwietnia 2026 roku, godzinę 20:30.

Skala braków sprzętowych wyszła na jaw w kolejnych dniach. Piłki na treningi pożyczył zaprzyjaźniony FC Aarau. Obrońca Dominik Schmid, według relacji SRF, zmuszony był samodzielnie kupić buty od swojego sponsora w sklepie sportowym. Jakikolwiek ocalały sprzęt musi najpierw przejść dezynfekcję w specjalistycznej firmie, zanim będzie mógł zostać ponownie użyty.

Pożar w St. Jakob-Park zniszczył zaplecze pierwszej drużyny FC Basel, powodując ogromne straty sprzętowe i organizacyjne.© baselunited.ch | Pożar w St. Jakob-Park zniszczył zaplecze pierwszej drużyny FC Basel, powodując ogromne straty sprzętowe i organizacyjne.

Klub szuka tymczasowych rozwiązań

Pierwszą drużynę przeniesiono na teren kampusu młodzieżowego FCB, który na co dzień służy akademii. Fundacja Kampusu Młodzieżowego tymczasowo udostępniła zawodnikom biura i zaplecze fizjoterapeutyczne. Dyrektor Stucki nie ukrywa, że straty finansowe sięgną milionów franków, choć ostateczne szacunki będą możliwe dopiero po zakończeniu szczegółowej inwentaryzacji.

Prace porządkowe w Joggeli – jak czule Bazylejczycy nazywają St. Jakob-Park – mają potrwać kilka tygodni. Club zakłada, że całe katakumby nie zostaną przywrócone do użytku przed końcem trwającego sezonu.

Mecze domowe pod znakiem zapytania

Najwyższym priorytetem FC Basel 1893 jest zapewnienie możliwości rozegrania trzech pozostałych spotkań u siebie w bieżącym sezonie. Mecz z FC Sion, zaplanowany na 26 kwietnia w ramach grupy mistrzowskiej, jest jednak poważnie zagrożony. W obecnej sytuacji uważam to za dość trudne – ocenił Stucki w rozmowie dla Blick. Zniszczenia szatni drużyny gości są na tyle poważne, że nie wiadomo, czy obiekty zdążą zostać doprowadzone do stanu używalności w wymaganym czasie.

FC Basel intensywnie poszukuje alternatywnych lokalizacji i rozwiązań tymczasowych, z których kilka zostało już wstępnie zidentyfikowanych. Klub opublikował także wybrane zdjęcia dokumentujące skalę zniszczeń, aby zobrazować powagę sytuacji opinii publicznej i partnerom handlowym.

Klub został zmuszony do przeniesienia działalności na obiekty tymczasowe, a mecze i treningi stanęły pod znakiem zapytania.© Groundhopping Merseburg | Klub został zmuszony do przeniesienia działalności na obiekty tymczasowe, a mecze i treningi stanęły pod znakiem zapytania.

Reklama