Anglia: Rada miasta wycofuje się z kontrowersyjnego zakazu przy stadionie w Coventry
źródło: Stadiony.net; autor: Jakub Ducki
Władze miejskie Coventry zrezygnowały z wprowadzenia zakazu zatrzymywania się na drodze dojazdowej do CBS Arena w dni meczowe. Decyzja ta jest efektem sprzeciwu kibiców, dla których nowe przepisy oznaczałyby znaczne utrudnienia w dotarciu na trybuny.
Reklama
Bezpieczeństwo i przepustowość CBS Stadium
Początkowy plan zakładał ograniczenie ruchu na Judds Lane, czyli głównej trasie prowadzącej bezpośrednio pod obiekt. Zamierzeniem urzędników była poprawa bezpieczeństwa pieszych zmierzających na stadion oraz opuszczających go po spotkaniach. Chciano również wyeliminować problem źle zaparkowanych aut, które blokowały okolicę.
Jednak to, czego nie da się zablokować, to chęć dobrej rozrywki. Tym bardziej że coraz częściej jest ona dostępna na co dzień i na wyciągnięcie ręki. Jedną z opcji jest Play ID, oferujący wygodne formy płatności.
David Keaney, pełniący funkcję kierownika do spraw zarządzania siecią w radzie miasta, przygotował raport oceniający tę sytuację. Zwrócił w nim uwagę, że dojazd pod samą halę sportową opiera się wyłącznie na wspomnianej ulicy, co w naturalny sposób generuje sytuacje konfliktowe na linii pojazdy-piesi. Na tej ulicy parkują też samochody, co utrudnia przejazd i powoduje utrudnienia w ruchu
– powiedział urzędnik, uzasadniając potrzebę interwencji.
© Slovak / stadiony.net
Ograniczona mobilność kibiców
Zamiar zamknięcia Judds Lane wywołał jednak uzasadnione obawy u osób pomagających w transporcie fanów. Z przeprowadzonej analizy wynikło, że w przypadku wprowadzania obostrzeń jedyne sensowne punkty, gdzie można by było bezpiecznie wysadzić pasażerów, znalazłyby się za drogą dwupasmową lub prawie kilometr od wejścia na CBS Stadium. To z kolei wymuszałoby na sympatykach przechodzenie przez wyjątkowo ruchliwe trasy.
Głos w tej sprawie zabrał Pete Cattell, jeden z głównych przeciwników regulacji. Mężczyzna wziął udział w spotkaniu z Patricią Hetherton z gabinetu do spraw usług miejskich, wyrażając troskę o bezpieczeństwo pasażerów, z którymi regularnie podróżuje w dni meczowe.
Odkąd Coventry wróciło na stadion, wożę tych ludzi i nigdy nie zdarzyło mi się nawet o mało co wpaść w wypadek
– przekonywał Cattell. Odniósł się także do sytuacji zdrowotnej przewożonych fanów: Osoby, które podwożę, nie mają niebieskich plakietek, ale mają ograniczoną sprawność ruchową. Uważam, że jeśli coś działa, nie należy tego zmieniać
.
Argumenty strony społecznej spotkały się ze zrozumieniem. Radna Patricia Hetherton odniosła się do nich z dużą otwartością i zgodziła się z punktem widzenia kierowców. Nie mógłbym się z tobą bardziej zgodzić. Wszyscy zawsze wydają się tacy mili i chętni do pomocy, a atmosfera jest naprawdę cudowna
– stwierdziła członkini gabinetu. Dodała również: Musimy zapewnić możliwość podwiezienia gości i zadbać o to, by wszyscy dobrze się bawili
.
Keaney zaznaczył, że miasto ponownie przyjrzy się opcjom transportu prywatnego. Podczas rozmów z Hethertonem doprecyzował dalsze kroki urzędu: Proponujemy, abyśmy… uzyskali Państwa zgodę
. Przyszłe rozwiązania mają zostać przygotowane tak, aby połączą zaspokojenie potrzeb tej lokalizacji z zapewnieniem, że samochody będą parkować w sposób sprzyjający działalności stadionu, ale nie budzący obaw lokalnej społeczności
.
Reklama
Stadiony
©