Hiszpania: Rozbudowa El Sadar w impasie. Co dalej z inwestycją w Pampelunie?
źródło: Stadiony.net; autor: Paulina Skóra
Zwiększenie pojemności stadionu El Sadar wciąż pozostaje tylko projektem na papierze. Choć klub zapowiadał szybkie rozpoczęcie prac, do dziś nie przedstawił formalnego projektu. Ta luka między zapowiedziami a stanem faktycznym stała się punktem wyjścia do gwałtownego sporu nie tylko z władzami regionu, ale także z mediami.
Reklama
Zarzuty wobec klubu i odpowiedź Osasuny
W audycji Hoy por Hoy Matinal Navarra
poinformowano, że Osasuna nie zarejestrowała żadnego z projektów inżynieryjnych
, o których na zgromadzeniu delegatów 23 listopada mówił prezes Luis Sabalza. Według tej narracji klub ograniczył się jedynie do rozmów z departamentem spraw wewnętrznych, a prezes wprowadził socios w błąd, sugerując, że to władze odrzucały kolejne propozycje. W odpowiedzi Osasuna opublikowała obszerne oświadczenie, zarzucając rozgłośni przedstawienie półprawd i kłamstw
oraz podkreślając, że nikt z dziennikarzy nie zwrócił się wcześniej do klubu po wyjaśnienia.
Kluczowym punktem zwrotnym była zmiana Ley Foral 2/1989, uchwalona w marcu 2025 roku. Dotąd przepisy ograniczały liczbę miejsc między korytarzami w obiektach masowych, co praktycznie blokowało rozbudowę El Sadar. Po nowelizacji zwiększenie aforu stało się możliwe, o ile pozytywną opinię wyda Protección Civil, oceniająca plany ewakuacji i bezpieczeństwa. Osasuna przypomina, że jeszcze przed zmianą prawa rozpoczęła rozmowy z władzami i zabiegała o modyfikację przepisów, aby w ogóle móc myśleć o dodatkowych trybunach.
Projekty, symulacje i kolejne „nie”
Po otwarciu furtki prawnej klub zlecił prace projektowe studiu architektonicznemu OFS – autorom poprzedniej przebudowy El Sadar – oraz firmie Valladares Ingeniería. Pierwszy duży dokument trafił do Protección Civilj w kwietniu: czternastostronicowe studium ewakuacji zakładało dodanie 1 433 nowych miejsc i wzrost czasu pełnej ewakuacji z 802 do 915,5 sekundy. Inżynierowie Osasuny uznali, że mieści się to w ramach hiszpańskiego Kodeksu Technicznego Budownictwa, ale Protección Civil zapowiedziała, że nie wyda pozytywnej opinii. W kolejnych miesiącach architekci OFS oraz biuro INARQ opracowali zmodyfikowaną wersję, ograniczającą rozbudowę do około 1 220 dodatkowych miejsc i wprowadzając zmiany w układzie ciągów komunikacyjnych, planach ewakuacji i sanitariatach. Mimo tego, podczas spotkań we wrześniu i listopadzie, żadna z aż 36 symulacji ewakuacji – w tym wariant z czasem 826 sekund – nie uzyskała akceptacji.
Rola Ochrony Cywilnej i spór o kryteria
Z perspektywy klubu główną przeszkodą są obecnie rygorystyczne wymagania Protección Civil. Osasuna twierdzi, że urzędnicy stosują zalecenia UEFA, które nie są w Hiszpanii prawnie obowiązującą normą, m.in. wymóg, by wszyscy widzowie znaleźli się w strefie bezpiecznej
w ciągu 420 sekund. Zdaniem władz klubu podobne standardy nie były egzekwowane przy ostatnich modernizacjach innych stadionów, co stawia Osasunę w nierównej sytuacji konkurencyjnej. Jednocześnie klub podkreśla, że bezpieczeństwo kibiców pozostaje absolutnym priorytetem, dlatego gotów był redukować zakładaną liczbę nowych miejsc, byle tylko dojść do porozumienia.
Równolegle Osasuna zleciła firmie Cepreven niezależny audyt modelu ewakuacji opartego na czasie 826 sekund, uznając to za wymóg administracyjny konieczny w dalszej procedurze. Klub przyznaje, że nie złożył jeszcze formalnego wniosku o pozwolenie na rozbudowę, tłumacząc to brakiem choćby wstępnego zielonego światła ze strony Protección Civil. Władze obawiają się, że oficjalne zarejestrowanie projektu przy negatywnej opinii służb zakończyłoby się pewnym odrzuceniem dokumentacji. Tymczasem opinia publiczna słyszy komunikat, że projektu nie ma
, co – zdaniem Osasuny – zaciera dorobek miesięcy intensywnej pracy inżynierów, architektów i pracowników klubu.
Zawiedzione oczekiwania kibiców
Na całym sporze najbardziej tracą kibice, którzy od dawna czekają na dodatkowe miejsca na El Sadar. Według wyliczeń klubu rozbudowa mogłaby przynieść od około 700 do 1 000 nowych krzesełek, choć ostatnie warianty i tak zakładały dalsze redukcje, by zmieścić się w coraz ostrzejszych wymaganiach. Dla tysięcy sympatyków marzących o karnecie to wciąż jednak szansa na spełnienie długo odkładanego marzenia. Osasuna przyznaje, że podziela ich frustrację, ale zapowiada dalsze rozmowy z władzami – nawet kosztem mniejszej liczby miejsc – oraz deklaruje gotowość do obrony praw swoich socios na wszystkich dostępnych płaszczyznach.
Reklama
Stadiony
©
©