Hiszpania: Prawie €2 mln kar za oszustwa i łamanie praw pracowniczych na budowie Camp Nou!

źródło: Stadiony.net; autor: Paulina Skóra

Hiszpania: Prawie €2 mln kar za oszustwa i łamanie praw pracowniczych na budowie Camp Nou! Inspekcja Pracy Generalitat de Catalunya ujawniła, że firmy zaangażowane w przebudowę Camp Nou zgromadziły już blisko €1,9 mln w karach i nakazach naprawczych za poważne naruszenia prawa pracy. Od rozpoczęcia robót w czerwcu 2023 roku odnotowano aż 218 postępowań administracyjnych.

Reklama

Fala nadużyć i wyzysk pracowników

Jak wynika z dokumentów uzyskanych przez El Periódico de Catalunya za pośrednictwem portalu przejrzystości Generalitat, 77 firm pracujących przy projekcie prowadzonym przez turecką spółkę Limak zostało objętych dochodzeniem. W przedsięwzięciu uczestniczyło lub nadal uczestniczy ponad 1 500 pracowników.

Inspektorzy ujawnili liczne przypadki nieopłaconych 16 000 nadgodzin, dni pracy przekraczających 10 godzin, a także presji ze strony przełożonych. Wykryto również wynagrodzenia poniżej płacy minimalnej, brak umów o pracę oraz zwolnienia pracowników domagających się swoich praw – w tym robotników z Rumunii i uchodźców z Palestyny.

Działaliśmy tak samo, jak wobec każdej innej firmy, zawsze w obronie praw pracowników – oświadczył Miquel Sàmper, minister pracy Katalonii. Dodał jednak, że tego rodzaju nadużycia powtarzają się w sposób notoryczny.

Milionowe kary i „firmy pirackie”

Z łącznej kwoty €1,87 mln, aż €1,43 mln stanowią tzw. requerimientos – formalne żądania naprawienia naruszeń i uregulowania zaległości. Kolejne €441 272 to już faktyczne mandaty i grzywny nałożone za poważniejsze przewinienia, takie jak niepłacenie składek na ubezpieczenie społeczne czy zaległe wynagrodzenia.

Związki zawodowe określają część podwykonawców mianem firm pirackich, które wielokrotnie powracały w raportach Inspekcji Pracy. Sama firma Limak, główny wykonawca i podmiot odpowiedzialny za nadzór nad projektem, odmówiła komentarza w tej sprawie.

Budowa Spotify Camp Nou© FC Barcelona

Skandal z tureckimi robotnikami

Najświeższe przypadki dotyczą dziesiątek tureckich pracowników zatrudnionych przez podwykonawcę Extreme Works UAB. Jak ujawnił związek zawodowy CCOO, robotnicy ci pracowali bez pozwoleń na pracę i bez umów, po 12 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu, za około €2 000 miesięcznie – kwotę zbliżoną do płacy minimalnej po odliczeniu nadgodzin.

Kilka dni temu kilkudziesięciu z nich protestowało przed Camp Nou, po tym jak 13 osób zostało zwolnionych ustnie, bez jakichkolwiek dokumentów. Firma nakazała im natychmiastowy powrót do Turcji, obiecując wypłatę zaległych pieniędzy po przyjeździe. Związek CCOO ostrzega, że to forma ekonomicznego szantażu i apeluje do władz o uregulowanie statusu pracowników, korzystając z przepisów umożliwiających legalizację pobytu osób ujawniających nielegalne zatrudnienie.

Reakcja rządu i FC Barcelony

Sekretarz ds. pracy, Paco Ramos, potwierdził, że Inspekcja Pracy będzie kontynuować działania kontrolne, a wyniki dochodzenia dotyczącego zwolnionych Turków mają zostać przedstawione w ciągu trzech tygodni. FC Barcelona w oświadczeniu dla prasy zapewniła, że utrzymuje stałą współpracę z firmą Limak, by zapewnić pełne poszanowanie praw pracowniczych i obowiązującego prawa. Klub jednak nie odniósł się bezpośrednio do konkretnych przypadków opisanych przez media.

Budowa Spotify Camp Nou© FC Barcelona

Paradoks bezpieczeństwa

Paradoksalnie, mimo licznych naruszeń prawa pracy, statystyki wypadków na budowie pozostają stosunkowo niskie. Na dzień 1 września 2025 roku odnotowano 340 incydentów, z czego 339 zakwalifikowano jako lekkie, a tylko jeden jako poważny.

Dla porównania, w tym samym okresie na wszystkich budowach w Katalonii zginęło 16 pracowników, a 8 906 odniosło obrażenia.

Remont legendarnego stadionu, który miał być symbolem nowoczesności i prestiżu, coraz bardziej staje się problemem wizerunkowym dla FC Barcelony. Mimo zapowiedzi podpisania porozumienia związkowego mającego zapobiegać nadużyciom, dokument ten nigdy nie został zrealizowany. Sekretarz generalna CCOO w Katalonii, Belén López, podkreśliła, że to wstyd, iż instytucja o takim prestiżu jak FC Barcelona pozwala, by jej projekt był kojarzony z wyzyskiem i łamaniem praw człowieka.

Reklama