Kraków: „Jasny sygnał, że stadion jest za mały”. Prezes Cracovii o rozbudowie przy Kałuży

źródło: Stadiony.net; autor: Jakub Ducki

Kraków: „Jasny sygnał, że stadion jest za mały”. Prezes Cracovii o rozbudowie przy Kałuży W obszernej rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą prezes Cracovii Mateusz Dróżdż przyznał, że obecny stadion ogranicza rozwój klubu. Rozmawiano o frekwencji, możliwej rozbudowie, lokalizacji obiektu i wyzwaniach stojących przed Cracovią.

Reklama

Stadion jako ograniczenie przychodów

W rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą na kanale YouTube Mateusz Drożdż przyznaje, że Cracovia nigdy nie osiągnie przychodów z dnia meczowego na poziomie topowych klubów, jeśli będzie działać na obecnej arenie. Powodem jest przede wszystkim zbyt mała pojemność.

Prezes Cracovii powiedział, że obecnie klub zarabia więcej niż w ostatnich latach i ten wynik plasuje klub mniej więcej w środku stawki Ekstraklasy. Dodał, że w tym roku powinno być jeszcze lepiej, bo frekwencja rośnie, ale ograniczeniem wciąż pozostaje stadion. Wspomniał też, że Cracovia musi sprzedawać zawodników, żeby utrzymać taki poziom przychodów, bo inaczej się tego nie da osiągnąć.

Chyba zaczynamy dobijać do zajęcia pojemności stadionu. [...] To jest jasny sygnał na to, że stadion jest za mały, ale też trzeba to najpierw utrzymać. Ciężko nam będzie utrzymać frekwencję 13 500, ale gdybyśmy mieli taką sytuację przez rok, przez dwa, to na pewno trzeba będzie się zająć rozbudową stadionu - przyznaje Mateusz Dróżdż.

Techniczne i przestrzenne ograniczenia przebudowy

Rozmowa porusza również temat rozbudowy trybun stadionu Cracovii - zwłaszcza, że teren, na którym stoi obiekt, ma ograniczenia widokowe. Trybuny mają różną wysokość, by nie zasłaniać panoramy zamku królewskiego na Wawelu i nie zakłócać swą formą niskiego otoczenia Błoń. Najbardziej prawdopodobna jest rozbudowa jednej z istniejących trybun - rozwiązanie, które mogłoby przypominać układ znany choćby z St James’ Park. Ewentualna modernizacja pozostałych sektorów wymagałaby już jednak długich i trudnych rozmów z władzami miasta oraz głównym architektem.

Stadion Cracovii im. Józefa Piłsudskiego© Grzegorz Kaliciak

Ponadto dojazd do stadionu w Krakowie, przy miejskich korkach, stanowi realny problem - jeśli obiekt byłby większy, logistycznie jeszcze trudniej byłoby go obsłużyć. Prezes klubu zdradza, że wcześniej nieużywane wyjścia ewakuacyjne czy toalety muszą być otwierane już teraz, aby usprawnić przepływ ludzi - jest to coś, czego wcześniej nigdy nie robiono.

Pomysł budowy nowego stadionu poza centrum jest kuszący, ale prezes twierdzi, że to byłby trudny temat dla kibiców. Stadion od lat znajduje się w tej samej lokalizacji i zmiana na obrzeża może być odebrana jako zdrada tradycji dla konserwatywnych kibiców Cracovii.

Współzależność z lokalną konkurencją

Istotnym wątkiem jest scenariusz, gdy w Ekstraklasie znalazłyby się aż trzy drużyny z Krakowa (Cracovia, Wisła, Wieczysta). To może rodzić konflikty w ustalaniu terminów meczów. Prezes mówi wprost, że w jednym weekendzie nie do pogodzenia byłyby domowe mecze w Ekstraklasie Wisły i Cracovii. I choć Mateusz Drożdż dostrzega korzyści z organizacji ligowych derbów, to trzy kluby z jednego miasta w jednej lidze to szerszy wybór dla kibiców i większa szansa na to, że mniej fanów wybierze stadion przy Kałuży.

Na dziś najważniejsze dla Cracovii jest utrzymanie wysokiej frekwencji, by zachować wiarygodność przy planach rozwoju. Prezes nie zakłada, że temat rozbudowy zmaterializuje się od razu - najpierw należy wykazać, że popyt będzie stabilny i przewidywalny. Dopiero wtedy można myśleć o większych inwestycjach.

Stadion Cracovii im. Józefa Piłsudskiego© Grzegorz Kaliciak

Reklama