Euro 2020: Będą tanie bilety? Zależy od meczu
źródło: własne ; autor: michał
Może niekoniecznie tanie, ale na pewno koniec z polityką jednej ceny dla każdego meczu. Wejściówki mają być cenowo dopasowane do sytuacji ekonomicznej w każdym z krajów, w których odbędzie się Euro 2020.
Reklama
13 miast w 13 krajach – tak ma wyglądać podział gospodarzy Euro 2020. Nie tylko formuła, ale też polityka cenowa podczas imprezy w 2020 roku ma być inna. Sekretarz generalny UEFA Gianni Infantino poinformował podczas trwającego w Amsterdamie Europejskiego Kongresu Kibiców, że UEFA zamierza dopracowywać kwestię cen w najbliższych latach.
Podczas Euro 2020, bilety mają reprezentować zbliżoną wartość dla mieszkańców kraju, w którym odbywa się konkretny mecz, niezależnie od drużyn biorących udział. – Ceny biletów będą zindeksowane według kosztów życia w danym kraju
– zapowiedział inny przedstawiciel UEFA, Patrick Gasser.
Jak to wygląda w praktyce? Najdroższe bilety można będzie zapewne kupić w Norwegii, Danii lub Szwajcarii, jeśli w którymś z tych krajów będą rozgrywane mecze. Tam wskaźnik cen towarów i usług jest dwu- lub nawet trzykrotnie wyższy niż w Polsce, Serbii czy Albanii, gdzie bilety byłyby jednymi z najtańszych.
Żaden z przedstawicieli UEFA nie zdradził, jaki byłby próg przy ustalaniu cen biletów na te imprezy, za to UEFA deklaruje, że będzie wprowadzać tańsze bilety na mecze Ligi Mistrzów. – UEFA podziela zdanie kibiców, że rosnące ceny biletów w aktualnej sytuacji ekonomicznej czynią chodzenie na mecze coraz trudniejszym dla wielu ludzi, zwłaszcza rodzin
– zwrócił uwagę Gianni Infantino. – Po konsultacjach z Football Supporters Europe wprowadziliśmy nową, bardziej przystępną kategorię wejściówek na mecze Ligi Mistrzów, w której dostępnych będzie ponad jedna piąta wszystkich biletów
– zapewnił sekretarz generalny UEFA.
Reklama