Rzeszów: Klubowa symbolika jak płachta na byka

źródło: Gazeta.pl; autor: michał

Kibice Stali Rzeszów pewnie łapią się za głowy. Marszałek województwa zażądał usunięcia jakichkolwiek oznak ich klubu ze stadionu, który od zawsze przypisany był Stali. Relacja Gazeta.pl.

BOOST 10.00: KIBIC ANGLII BEZ KOSZULKI Koniec promocji: 2026-06-17 22:00

„Gazeta Wyborcza” dotarła do listu, jaki 11. marca wystosował marszałek województwa podkarpackiego do prezydenta Rzeszowa. Mirosław Karapyta przedstawia w nim bardzo poważne zastrzeżenia do sposobu realizacji inwestycji, jaką jest budowa nowej trybuny wschodniej. Choć do dziś nie zaczęły się żadne prace, według marszałka urząd miasta dopuścił się nieprawidłowego zachowania i może nawet stracić olbrzymią dotację przewidzianą z budżetu województwa. To aż 85% z prawie 30 mln zł, jakie ma kosztować widownia dla 4700 osób.

W liście czytamy: Zastrzeżenia budzi (...) zmiana nazwy stadionu na "Stadion Miejski Stal w Rzeszowie", która jednoznacznie kojarzy się z klubem sportowym ZKS Stal. Tymczasem dla zachowania ustalonych reguł zgodnie z opinią Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów stadion miejski powinien mieć neutralny, otwarty charakter.

To nie jedyny problem – według Karapyty miasto nie ma prawa przekazać budynku klubowego Stali po zakończeniu inwestycji, choć sam budynek nie jest dofinansowywany z funduszy unijnych rozdzielanych przez województwo. Podobnie marszałek domaga się usunięcia ze stadionu... krzesełek, ponieważ te reprezentują kolejny element klubowej symboliki.

W mieście nie odnoszą się na razie do treści pisma. Odpowiedź została wysłana marszałkowi w poniedziałek. - Na razie nie możemy nic powiedzieć o szczegółach. Pismo jest analizowane w odpowiednim departamencie - mówi Aleksandra Gorzelak-Nieduży z biura prasowego Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego.

BetFAN