Kłopoty ze stadionem GKS-u Katowice

źródło: Gazeta Wyborcza; autor: Nightaangel

Wciąż nie wiadomo, kiedy miasto przejmie stadion "Gieksy" i rozpocznie jego kapitalny remont. Tymczasem w środę nadzór budowlany zamknął część niszczejącego obiektu.

BOOST 10.00: KIBIC W STROJU SZAMANA

Na stadionie przy ul. Bukowej pojawiła się wczoraj inspekcja, która weryfikowała jego stan techniczny. Okazało się, że trybuna północna nie spełnia norm bezpieczeństwa, w efekcie czego została zamknięta. - Posadzka na trybunie stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia. Dlatego została wyłączona do czasu przeprowadzenia jej remontu - mówi Maria Król, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Chorzowie [to na jego terenie znajduje się stadion "Gieksy" - przyp. red.].

Działacze zarządzającego stadionem stowarzyszenia GKS nie są zaskoczeni takim obrotem spraw. - W stadion nie inwestowano od wielu lat, więc było to do przewidzenia. Poczekamy teraz na oficjalne pismo z nadzoru budowlanego z wykazem zakresu prac, które musimy wykonać. Przed rozpoczęciem sezonu raczej nam się to nie uda - przyznaje Jarosław Niedzielski, wiceprezes stowarzyszenia.

Rozwiązaniem kłopotów z utrzymaniem stadionu byłoby szybkie przejęcie go przez miasto. Co prawda swoich praw do obiektu na rzecz urzędu zrzekły się już stowarzyszenie GKS i Katowicki Holding Węglowy, ale wciąż nierozwiązany pozostaje problem gruntów, na których położony jest obiekt. Obecnie prawa do nich posiada WPKiW, który w zamian za ich oddanie domaga się od magistratu współfinansowania zoo kwotą około 4 mln zł rocznie. - Czekamy na ustosunkowanie się przez miasto do tej propozycji. Odpowiedź miała nadejść do końca czerwca, ale jeszcze jej nie ma. Jesteśmy skłonni do negocjacji - mówi Cezary Dominiak, prezes WPKiW. Co ciekawe, park nie jest właścicielem gruntów (właścicielem jest Skarb Państwa), a jedynie posiada prawo ich wieczystego użytkowania.

W Urzędzie Miasta nie ukrywają, że propozycja parku jest nie do przyjęcia. - Jesteśmy zainteresowani przejęciem stadionu dla dobra wszystkich. Także parku, któremu stadion nie przynosi teraz ani złotówki. Chcemy jednak, aby jego przejęcie nastąpiło na zdrowych zasadach. O dotowaniu zoo możemy porozmawiać dopiero wtedy, gdy stadion będzie już należał do miasta - mówi Waldemar Bojarun, rzecznik prasowy katowickiego magistratu.

W urzędzie przekonują, że gdyby obiekt znalazł się w jego posiadaniu, to jeszcze w tym roku mogłyby ruszyć na nim prace remontowe.

BetFAN