Forbes wybrał właśnie 10 supernowoczesnych stadionów Świata. Są amerykańskie, kilka amerykańskich i amerykańskie. Aha, w Azji i Europie ponoć też coś budują, ale to Amerykanie zaczęli… Z rozbrzmiewającą zadziwiająco głośno nutką amerykańskiego imperializmu, bez kszty obiektywizmu…

W swoim tekście Tom Van Riper wymienia 10 najlepszych super-stadionów, jakie powstają obecnie na Świecie. To, że są wśród nich obiekty z USA jest zrozumiałe. Nie można odmówić olbrzymim inwestycjom pokroju Cowboys Stadium statusu supernowoczesnych obiektów. Ale wśród 11 najbardziej “super” stadionów Świata według autora jest 8 stadionów z USA, w tym Red Bull Park czy Sandy Stadium, który kojarzy mi się raczej z modernizacją w Gorzowie Wielkopolskim (przy całym uznaniu dla Gorzowa…), niż z wielkimi inwestycjami tego Świata. Azja ma jednego reprezentanta- Stadion w Pekinie, a Europa AŻ dwóch- Lansdowne Road i nowy stadion w Lyonie, który -nota bene- od powstania jeszcze dzieli daleka droga.

Tak wygląda super-stadion w Salt Lake City

Kisho Kurokawa przewraca się chyba w grobie, bo jego projekt Stadionu w Sankt Petersburgu na 60 000 kibiców z rozsuwanym dachem i wysuwaną murawą to nic przy ogromie niezadaszonego dwudziestotysięcznika z Salt Lake City. Co myślą projektanci obiektów z Doniecka, Stambułu, Walencji czy wspaniałych aren z RPA? No cóż, powinni byli zbudować swoje stadiony nieco bardziej w… USA.

Moses Mabhida Stadium w Durbanie

Jeśli chcecie znaleźć inne powstające na Świecie obiekty, które nie były godne miana “super-stadionu”, zapraszamy do obejrzenia naszych prezentacji.


Brak komentarzy do "Forbes leci w kulki"  

  1. Brak komentarzy

Zostaw komentarz