Tybet jest ostatnio na ustach prawie wszystkich. A jeśli jeszcze nie jest, to powinien. Nawet jeśli uznać to za “modę”, to chyba lepszej jeszcze nie było. Jeśli wierzyć w światową szczerość intencji- jeszcze lepiej. Zwykle nie zabieramy stanowiska w takich sprawach, ale Igrzyska Olimpijskie są w kręgu naszych zainteresowań z oczywistych względów. I z tych samych względów zdecydowaliśmy się jasno określić swoje stanowisko.

beijing2008gamesoverlogo.jpg

Wchodząc na Stadiony.net możecie napotkać bannery Free Tibet. Umieściliśmy je na stronie głównej i wszystkich podstronach prezentuących stadiony i projekty w Chinach. Może Świata przez to nie zmienimy, ale jeśli z czymś powinna się temu Światu kojarzyć Olimpiada 2008, to nie z uśmiechniętymi twarzami prominentów Chińskiej Partii Ludowej podczas otwarcia rekordowej Olimpiady na najdroższym stadionie wszech czasów. Powinna się kojarzyć z bólem i cierpieniem narodu, który o swoje racje walczy nie zamachami, ale mówiąc Światu, że cierpi.

W obliczu wydarzeń ostatnich dni (a dalej miesięcy i lat) sama nazwa “Igrzyska Olimpijskie w Pekinie” brzmi jak groteskowy oksymoron. Wielcy sponsorzy, rekordowy rozmach i… zbrodnie w tle. MKOL podobno liczył, że przy okazji Olimpiady Chiny otworzą się na Świat i zmienią podejście wobec problematycznych kwestii (Tybet, wolność słowa, Falun Gong). Dziś widać, że oddanie tej wielkiej imprezy Pekinowi rzeczywiście zmieniło coś, ale nie w samych Chinach. To tam jesienią skierują się sportowcy. Pewnie wielu polityków. Na pewno media. Ale nie duch olimpijski. On rozsiewa się dziś po całym świecie. Może na wyrost, jeśli cokolwiek, to właśnie ten łańcuch poparcia i solidarności dla ludzi w cierpieniu ma najwięcej wspólnego z ideami Igrzysk Olimpijskich.

Wolelibyśmy, żeby polscy politycy zbojkotowali te Igrzyska (trudno wymagać tego od wszystkich sportowców). Ale jeśli nie, to niech tam jadą tylko jako wysłannicy narodu, który ukochał wolność i z tej drogi zejść nie może. U władzy są ludzie, którzy szczycili się współudziałem w obalaniu poprzedniej władzy. Tę władzę obalali jako zwykli obywatele i za to teraz zostali wybrani. Dlatego warto przypomnieć im, kto ich wybrał i za jakie wartości. Możesz to zrobić podpisując się pod tym apelem.

Dużo w tym patosu, ale jeszcze więcej najprostszego sprzeciwu dla metod stosowanych przez chińskie władze…

Jeśli chcesz zrobić coś jeszcze, proponujemy poświęcić chwilę w weekend i wziąć udział w jednej z wielu akcji w całym kraju. Pamiętajmy, że Polacy i Tybetańczycy mają mimo odległości wiele wspólnego.

Więcej o organizowanych akcjach.


2 - liczba Komentarzy do "Tu jest olimpijski płomień"  

  1. 1 żabolec

    No i przeczytałem uzasadnienie- Wasza witryna, a przynajmniej autor tego artykułu rzeczywiście nawołuje do bojkotu IO w Pekinie. No cóż, jakkolwiek świetnie znacie się na stadionach (robicie w tym względzie super robotę- wielkie dzięki za to) to wygląda na to, że nie do końca rozumiecie idee Igrzysk Olimpijskich. U podstaw IO leżało właśnie odłożenie na bok narodowych animozji i politycznych przekonań, a skupienie się na sporcie.

    Potrafię zrozumieć gorycz i złość autora z powodu tego, że w kraju organizującym IO dzieją się rzeczy straszne. Jestem pewien, że co do celów walki o sprawę Tybetu i prawa człowieka zgodzilibyśmy się. Nie można jednak robić tego w takiej formie- perfidnie wykorzystując IO, jak łobuz niszcząc czyjeś święto. Gospodarz Igrzysk przygotowuje tylko infrastrukturę, stwarza warunki do organizowania zawodów. Same Igrzyska należą do sportowców, a nie do polityków. Nie dbam o chińskich działaczy partyjnych (i proszę mi tego nie wmawiać), chcę się tylko i wyłącznie delektować rywalizacją sportową podczas najwspanialszej imprezy sportowej na świecie. Na politykę przyjdzie czas po IO.

    Jest jeszcze jedna kwestia. Wzniosłe i dramatyczne słowa autora artykułu brzmią pięknie i współczująco. Ja mam tylko nadzieję, że system wartości o prawach człowieka i wolnych narodach w równym stopniu odnosi do wszystkich, a nie tylko do tych krajów uznanych medialnie za złe. Bo to wszystko nie jest takie proste. Świat nie jest czarno-biały tak jak próbuje przedstawiać go np. TVN. Wszystko można odwrócić w drugą stronę i wtedy na wierzch wychodzi obłuda. W czasie gdy w USA, Rosji czy Polsce odbywają się międzynarodowe zawody giną i cierpią Irakijczycy, Czeczeńcy, Afgańczycy, łamane są podstawowe prawa człowieka w tym wolność słowa.

    Nie mam zamiaru podburzać forumowiczów i wszystkich tych czytających mój “protest przeciw protestowi”. Nie jestem typem internetowego gawędziarza i prowokatora jakich u nas w kraju wielu. Zapisałem się na forum w konkretnym celu- miałem zamiar (i nadal mam) fotografować budowę nieszczęsnego stadionu Legii. Zabrałem głos w powyższej sprawie bo jestem zbulwersowany mieszaniem polityki ze sportem. Nasze społeczeństwo jest zdecydowanie zbyt przesiąknięte polityką i podatne na medialne kampanie. Cieszę się, że większość sportowców ma zamiar walczyć o medale, a nie błaznować z politycznymi manifestacjami podczas IO.

    Pozdrawiam i wybaczcie tak długi wywód.
    P.S. Nie jestem wiekowym, zgorzkniałym prykiem ale studentem jakby co…

  2. 2 Michał

    Radzę więc przeczytać jeszcze raz, a potem jeszcze raz, skoro w pierwszym zdaniu już zawarłeś błędny wniosek. Nie nawoływałem do bojkotu Igrzysk. Słowo “wolelibyśmy” to chyba jeszcze nie nawoływanie?
    Polecam skupić się na tym fragmencie: “Może Świata przez to nie zmienimy, ale jeśli z czymś powinna się temu Światu kojarzyć Olimpiada 2008, to nie z uśmiechniętymi twarzami prominentów Chińskiej Partii Ludowej podczas otwarcia rekordowej Olimpiady na najdroższym stadionie wszech czasów. Powinna się kojarzyć z bólem i cierpieniem narodu, który o swoje racje walczy nie zamachami, ale mówiąc Światu, że cierpi.”

    I przypominam, że wzniosłe “odłożenie na bok animozji” dotyczyło trwania Igrzysk, do których mamy jeszcze kilka miesięcy. Jeśli jest czas na zwrócenie uwagi, to teraz. I chciałbym przypomnieć, że to nie ten obłudny świat zaczął zabawę w animozje. Wg mojego systemu wartości zrobiła to chińska władza swoją reakcją na protesty Tybetańczyków, które bez tego prawdopodobnie rozeszłyby się po kościach.

    No i w końcu- mam dziwne wrażenie, że “wyłącznie delektowanie się rywalizacją sportową” to też wypaczenie duchu olimpizmu.
    fragment z Karty Olimpijskiej za PKOl:
    “Łącząc sport z kulturą Olimpizm dąży do stworzenia modelu życia opartego na radości z wysiłku, edukacyjnych wartościach dobrego przykładu i poszanowaniu uniwersalnych fundamentalnych zasad etycznych.
    2. Celem Olimpizmu jest umiejscowienie sportu w służebnej roli na rzecz harmonijnego rozwoju człowieka, z wizją promocji pokojowego społeczeństwa i zachowania godności ludzkiej.”

    Co do trzeciego akapitu tego wywodu, to wydawało mi się, że moje podejście wyjaśniłem na forum i takie wątpliwości uważam za trochę niestosowne. i taka mała uwaga: Czeczeńcy to forma nacechowana pejoratywnie, lepiej napisać Czeczeni.

Zostaw komentarz