Poranek na Ludwinowie

1 Jak zwykle przy okazji meczów reprezentacji I liga ma przerwę w rozgrywkach. I jak zwykle - reprezentacja gra na drugim końcu Polski (na mecz drużyny narodowej Krakow czeka już 9 rok). O wyprawie do Bydgoszczy nawet nie myślę, koszt dojazdu i ceny biletów sprawiają, że mecz podopiecznych Leo Beenhakkera zobaczę w telewizji.

1 Ale jak to? Sobota bez piłki? Bo przecież transmisja nie może zastąpić wizyty na stadionie. Na szczęście są jeszcze niższe ligi. Stadionu, który dziś odwiedziłem nie znajdziecie jeszcze w naszym serwisie. Gospodarzem na nim są piłkarze Garbarni Kraków. Historia klubu zaczęła się w 1921 roku, a 10 lat później “Brązowi” święcili największy triumf w historii - zdobycie Mistrzostwa Polski. W 1926 roku oddano do użytku stadion Garbarni, który przez lata był najpiękniejszym obiektem w Krakowie. Niestety, w 1973 roku stadion Garbarni został wyburzony, a na jego miejscu stanął Hotel Forum. Od tego czasu Garbarze musieli grać na stadionie Korony Kraków. Dopiero w 1990 roku Garbarnia otrzymała nowy obiekt, położony na Ludwinowie, niedaleko od “przeklętego” Hotelu Forum.

fani Garbarni Obecny stadion mieści się przy ulicy Rydlówka i ma pojemność około 5 tysięcy miejsc. Z trzech stron murawę otacza wybetonowany wał ziemny z dziesięcioma rzędami biało-brązowych, plastikowych ławek. Na środku trybuny głównej znajduje się niewielkie zadaszenie, pod którym może się pomieścić ponad 100 osób. Trybuny znajdują się blisko murawy, jednak w oglądaniu meczów z niżej położonych miejsc przeszkadza wysoki płot oddzielający widzów od pola gry.

trybuna główna Dzisiejszy mecz z Bocheńskim KS rozpoczął się o godzinie 11:00 (Garbarnia bardzo często gra o tej porze). Na trybunach zgromadziło się około 300 kibiców. Wielu z nich zapewne pamiętających czasy, gdy Garbarnia występowała w II (ostatni raz w 1974 roku), a nawet w I lidze (pół wieku temu). Pierwszą bramkę zdobyli wprawdzie goście z Bochni (w 28 minucie), jednak już 5 minut później wyrównał znany z pierwszoligowych wystepów Jamróz - dziś zdecydowanie najlepszy zawodnik na boisku. Po przerwie “Brązowi” jeszcze czterokrotnie pokonali bramkarza gości i mecz zakończył się wysokim zwycięstwem Garbarni 5:1. Szczególne brawa zebrał Ziółkowski za ładny, techniczny strzał z rzutu wolnego dający “Garbarzom” trzecią bramkę.

Garbarnia Kraków - BKS Bochnia 5:1 (1:1)
Jamróz 33 (k), 74, Sikora 53, Ziółkowski 67, Małota 80 - Skirło 28

trybuna za bramką łuk pod zegarem wynik podsumowanie ;)


2 - liczba Komentarzy do "Poranek na Ludwinowie"  

  1. 1 Futrzak

    pamietam garbarnie jeszcze z czasów jak grała w 3 lidze ehh:)

  2. 2 krassus

    hehe, fajny ten kolo od zegara ;]

Zostaw komentarz