Radom: Wały, trybuny czy ekrany - oto jest pytanie

źródło: Stadiony.net; autor: Robert Saganowski

Radom: Wały, trybuny czy ekrany - oto jest pytanie Budowa stadionu przy ul. Struga 63 już od ponad 6 lat spędza sen z powiek fanom Radomiaka. Śledzenie najnowszych doniesień z placu budowy to jak jazda rollercoasterem, a wizja lokalnych polityków zmienia się z tygodnia na tydzień. Co wiemy obecnie na temat przyszłego obiektu „Zielonych”?

Reklama

Pierwotna koncepcja budowy nowego stadionu w Radomiu zakładała utworzenie stadionu z dwoma trybunami na 8 500 miejsc oraz ewentualną rozbudowę do 15 000 krzesełek, gdy zajdzie taka potrzeba. W docelowej wersji obiekt Radomiaka miałby mieć zamkniętą bryłę, a wszystkie trybuny znalazłyby się pod dachem. Dlaczego celowo użyliśmy tutaj trybu przypuszczającego? A no dlatego, że jak to bywa na Mazowszu, nic nie jest w tej materii pewne.

Stadion Radomiaka© MOSiR Radom

Sytuacja w Radomiu zmienia się jak w kalejdoskopie. Jeszcze przed tygodniem media żyły informacją, wedle której nowy stadion miałby mieć tylko 2 trybuny, za to w miejscu trzeciej miałby powstać… wał. I to nie byle jaki wał, bo koszt „inwestycji” wedle szacunków oscylowałby w okolicach 4 mln zł. Taki komunikat został podany mediom po posiedzeniu rady miasta i został potwierdzony przez dyrektora ds. inwestycji MOSIR-u, Rafała Górskiego.

Według Górskiego, 4-milionowy wał to tylko opcja przejściowa, a wszystko wynika z kwestii środowiskowych. Docelowo nasyp miałby zostać zastąpiony w bliżej nieokreślonej przyszłości przez trzecią trybunę. Koszt budowy tej części stadionu (jeszcze przed najazdem Rosji na Ukrainę) miałby wynieść między 14, a 16 mln zł, jednak wszystko skomplikowała trudna sytuacja polityczna w Europie.

Stadion Radomiaka© Cozadzien.pl

Na reakcję kibiców i lokalnych polityków nie trzeba było długo czekać. Łukasz Podlewski z PiS-u nazwał nawet Radom „miastem memów”, a sympatycy „Zielonych” wylewali swoje żale na forach internetowych oraz w social mediach. Wisienką na torcie, oraz prawdziwym memem, w który wciąż nie mogą uwierzyć fani, jest prognozowana data oddania stadionu do użytku, ustalona na 31 grudnia 2022 roku. Czy taki termin jest realny? Możecie ocenić to sami oglądając filmik na naszym kanale YouTube, w którym zaprezentowaliśmy postępy na placu budowy stadionu Radomiaka:

Parafrazując słynną odprawę Jerzego Engela przed spotkaniem Francja – Polska na Stade de France: „Panowie, wały… to jest przeszłość”. I tak w przeciągu tygodnia sytuacja znów zmieniła się o 180 stopni, a potężne wały mają zostać zastąpione przez… ekrany akustyczne.

Podczas zebrania komisji ds. budowy stadionu ustalono, że spółka miejska ma czas do końca kwietnia, aby zdecydować czy chce włączyć budowę trzeciej trybuny do I etapu inwestycji. Jak dotąd, najbardziej prawdopodobną opcją jest tymczasowe „wyizolowanie” obiektu poprzez montaż ekranu akustycznego z poliwęglanu, na wzór takiego, jaki znajdziemy na stadionach w Łęcznej oraz w Niecieczy. Dzięki takiemu zabiegowi uda się obniżyć koszty z 4 mln do zaledwie 700 tys. zł.

Stadion Radomiaka© Cozadzien.pl

Nieznacznie zwiększyć się ma również pojemność stadionu przy ul. Struga 63. Dzięki utworzeniu dwóch dodatkowych narożników, na trybunach będzie mogło zasiąść nie 8 500, a 8 840 widzów. Obecnie na obiekcie prowadzone są prace wykończeniowe pod oboma trybunami, a na tej południowej możliwy jest już montaż dachu. Według MOSiR-u termin ukończenia I etapu inwestycji nie jest zagrożony, jednak skąd my to znamy… Póki co pozostaje nam tylko trzymać kciuki za szybką i sprawną budowę obiektu w Radomiu.

Reklama