Rosja: Skandal goni skandal w Niżnym Nowogrodzie

źródło: Kommersant.ru

Rosja: Skandal goni skandal w Niżnym Nowogrodzie Główny inżynier stadionu aresztowany, a do tego okazało się, że system przeciwpożarowy do dziś nie jest sprawny. Co więcej – nie działał też prawidłowo podczas Mundialu 2018!

Reklama

Uwaga światowych mediów już dawno przeniosła się na inne kraje, a tymczasem w Rosji wypływają grube stadionowe afery. Tydzień temu służby zatrzymały Artioma Ponomariewa, głównego inżyniera Stadionu Niżny Nowogród. Powodem miało być podejrzenie korupcji przy pracy z podwykonawcami, ale informacji na ten temat brakuje.

Dziś z kolei „Kommiersant” ujawnił, że jeszcze od 2018 za stadionem ciągnie się sprawa źle wykonanych i niesprawnych elementów systemu przeciwpożarowego. Wszyscy przerzucają się winą, ale efekt pozostaje taki sam: system nie działa, od alarmów i czujników, przez zraszacze, po automatyczne drzwi. Sytuację ujawniła niespodziewana kontrola inspekcji przeciwpożarowej w sierpniu zeszłego roku, choć wtajemniczeni wiedzieli o niej od dawna. Zastrzeżenia są poważne, ich usunięcie ma kosztować ok. 300 mln rubli (15 mln zł). Jak doszło do takiej sytuacji? To zależy, kogo spytać

Stadion Nizhny Novgorod© Stroytransgaz

Zdaniem ministerstwa winę ponoszą...

…wszyscy po trochu. Ministerstwo Sportu (regionalne, nie federalne) uważa, że błędy popełniono już na etapie projektowania. Tu odpowiedzialność miałaby spadać na architektów i inżynierów z PI Arena. Później jednak winę ponosił główny wykonawca, Stroytransgaz, ponieważ część elementów została dodatkowo źle wykonana. A ponieważ błędy miały występować i w projekcie, i wykonaniu, odpowiedzialność spada też na spółkę Sport In – federalnego inwestora zastępczego, który odbierał dokumenty i wykonane prace.

Sam fakt, że do dziś na stadionie są usterki, powinien szokować. Jeszcze po organizacji Mundialu 2018 stadion był bowiem obiektem poprawek ze strony Stroytransgaz o wartości aż 2,5 mld rubli (125 mln zł)! Na tyle łącznie opiewają faktury za 2019 rok. Wtedy płaciła je jeszcze spółka federalna Sport In, od tego roku to regionalne władze są operatorem stadionu.

Stadion Nizhny Novgorod© Stroytransgaz

Zdaniem Sport In winna zmiana przepisów

Rządowa spółka ma ten „luksus”, że jest już w likwidacji, ponieważ powołano ją z myślą o Mistrzostwach Świata 2018. Zdaniem Sport In wina za złe wyniki kontroli z 2019 leży po stronie zmiany przepisów. Czyli stadion zbudowano prawidłowo (miał przecież odbiory służb i nadzoru budowlanego), a rozbieżności to kwestia późniejszych zmian prawnych. Ta wersja nie trzyma się jednak za bardzo kupy, ponieważ zastrzeżenia dotyczą również kwestii ujętych przed zmianami.

Zdaniem operatora systemu przeciwpożarowego winna prowizorka

Najciekawszą wersję przedstawia firma Vindell. To właśnie ona w 2018 podjęła się zarządzania nieukończonym systemem przeciwpożarowym. W 2019 operator zerwał umowę z Vindell po tym, jak niesprawny alarm sam się uruchomił. Firmę ukarano grzywną 100 tys. rubli (5 tys. zł). Oddajemy jednak głos jej dyrektorowi, Wiktorowi Burkalienko:

Pracowaliśmy już na Kazań Arenie, więc mieliśmy doświadczenie. W 2018, gdy wszystkie terminy były już przekroczone, zaproszono nas, ponieważ nikt inny nie chciał się podjąć zarządzania tym systemem. Każdy inny wykonawca się bał. Mistrzostwa Świata odbyły się w trybie manualnym bez narzekania, kosztem wielkiej energii i nerwów. Byliśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo przeciwpożarowe w Niżnym Nowogrodzie i Sarańsku. Przy udziale komitetu organizacyjnego FIFA wyważono na przykład automatyczne drzwi przeciwpożarowe na wypadek ewakuacji i nigdy ich nie naprawiono. Ministerstwo Spraw Nadzwyczajnych (nadzorujące kontrolerów – przyp. red.) obwinia mnie za te drzwi. Ale dlaczego ja mam za to odpowiadać, tak samo jak czujniki dymu zamontowane niezgodnie z projektem? Ja tego nie montowałem, my to tylko obsługiwaliśmy! Pytania trzeba zadać Sport In oraz Stroytransgazowi – wylicza Burkalienko.

Stadion Nizhny Novgorod© Stroytransgaz

Reklama