Nowy Jork: Budowa stadionu New York City od 2022?

źródło: TheOutfield.org

Nowy Jork: Budowa stadionu New York City od 2022? Z powodu pandemii koronawirusa temat nowego stadionu piłkarskiego w Nowym Jorku przycichł na ponad pół roku. Jednak, jak donosi The Outfield, prace za kulisami cały czas trwają. Trzeba jeszcze rozwiązać dwa zasadnicze problemy.

Reklama

W lutym New York City FC informowali, że zamierzają w najbliższych miesiącach publicznie poinformować o swoich planach stadionowych. Tyle że w marcu Nowy Jork sparaliżował koronawirus i do dziś miasto nie do końca się podniosło. Nie wszystkie urzędy wznowiły swoje normalny obowiązki, dlatego praca nad budową stadionu ucierpiała.

Nie ma jednak zmiany lokalizacji odkąd w 2018 zapadła decyzja, by walczyć o tę obecną. Przypomnijmy, nowy stadion piłkarski ma powstać na zachodzie Bronksu, tuż na południe od wielkiego Yankee Stadium. New York Yankees są współwłaścicielem klubu piłkarskiego (20% udziałów), który jest satelitą Manchesteru City. Zespół gra obecnie na Yankee Stadium, z pojemnością ograniczoną do 29 tys. miejsc, a na większe mecze do 47,5 tys. (obecnie, z racji pandemii, kibice nie wchodzą).

New York City FC

Działka jest najlepszą z analizowanych dotąd, zwłaszcza że kibice chodzący na mecze od 2015 roku nie musieliby jeździć dalej niż obecnie. Nowa piłkarska arena byłaby obsługiwana przez te same linie metra i oferowałaby taki sam dojazd.

Działka uwzględnia trzy znaczące obiekty. Pierwszy to przynoszący straty parking Quik Park. Jego usunięcie nie będzie stanowić problemu. Drugi to fabryka części do wind Gal Manufacturing. Tu już zaczynają się schody, ponieważ Gal Manufacturing nie chce wyprowadzać się poza Bronks. Trwają poszukiwania alternatywnej działki w obrębie dzielnicy. Firma jest skłonna zmienić siedzibę, ale chce pozostać w zasięgu osób w niej zatrudnionych. Dotąd próba relokacji nie przyniosła skutków.

Trzeci obiekt to rampa zjazdowa z ekspresówki im. mjr. Deagana. By stadion się zmieścił, trzeba usunąć fragment 153. ulicy, więc i rampa straci sens. Według inwestorów (NYCFC oraz deweloper Maddd) rampę można zachować w części, przerabiają ją na kładkę pieszo-rowerową nad torami metra.

Pomysł jest spójny z wizją rozwoju tej okolicy, w której zaleca się stworzenie mieszkańcom dostępu do nabrzeża. Tyle że usunięcie rampy stwarza kilka problemów. Jeden z nich to ograniczenie możliwości zjazdu z autostrady. To mniejszy szkopuł, do rozwiązania na kilka sposobów. Jednym z nich ma być gwarancja, że Yankees i NYCFC nigdy nie zagrają o tej samej porze.

New York City FC

By usunąć zjazd z autostrady trzeba jednak mieć zgodę administracji federalnej, a tej na razie nie ma. Rampa zmieniona w kładkę nie byłaby już wykorzystywana przez auta, dlatego miejski wydział transportu w Nowym Jorku nie może być jej właścicielem. A nikt inny takiego obiektu nie chce. Ustalenie, w czyjej gestii leżałoby przejęcie mostu i wykładanie na niego pieniędzy, jest przedmiotem rozmów.

Lobbysta na rzecz firmy Maddd David Quart na początku roku przedstawił harmonogram, który teoretycznie może jeszcze zostać dotrzymany. Pierwszy etap to rozstrzygnięcie kwestii zjazdu z autostrady do końca 2020 roku.

Drugi to publikacja raportu o wpływie na środowisko oraz uzyskanie opinii o zgodności z zasadami wykorzystania terenów publicznych do końca pierwszego kwartału 2021. Później do jesieni 2021 otrzymanie kompletu pozwoleń i przejście konsultacji, a na początku 2022 roku rozpoczęcie budowy nowego stadionu. Uda się?

Reklama