Helsinki: Jak otwierać stadiony? Po fińsku!

źródło: własne [MK]

Helsinki: Jak otwierać stadiony? Po fińsku! Po wyjątkowo długiej modernizacji swoje drzwi otwiera helsiński Olympiastadion. Za to otwiera je w sposób, który powinien przypaść do gustu mieszkańców. W sierpniu i wrześniu będzie można nawet pobiegać po bieżni olimpijskiej.

Reklama

Już w najbliższą sobotę, 22 sierpnia, swoją drugą inaugurację przejdzie Helsingin Olympiastadion, czyli Stadion Olimpijski w Helsinkach. O randze wydarzenia niech świadczy fakt, że ceremonię w porze najwyższej oglądalności będą na żywo transmitować dwie telewizje. To w jakiś sposób wynagrodzi fakt, że z racji COVID-19 nie można zaprosić widzów w komplecie. Zanim jeszcze dojdzie do oficjalnej ceremonii, już jutro (19 sierpnia) odbędzie się na arenie pierwszy mecz piłkarski.

Za to po sobotniej ceremonii nastąpi kilka tygodni otwartych drzwi dla wszystkich mieszkańców! Każdy chętny będzie mógł nie tylko zwiedzić stadion z różnych stron, ale nawet ćwiczyć w nim za darmo, korzystając z najwyższej klasy wyposażenia.

Olympiastadion Helsinki© Arkkitehtitoimisto K2S

Niemal od razu po sobotniej ceremonii rusza program zwiedzania, do którego od 31 sierpnia dołączona zostanie również 73-metrowa wieża olimpijska. Z racji obostrzeń wstęp będzie odbywał się na podstawie rezerwacji i będzie biletowany. Chętni zobaczyć odnowione zaplecze będą mogli zwiedzić je w dniach 11-13 września, gdy Olympiastadion będzie głównym obiektem Helsinki Design Week.

Z kolei w dniach 14-19 września każdy chętny będzie mógł pobiegać na bieżni czy skorzystać z innych funkcji sportowych oferowanych przez arenę. W dniach 21-24 będą prowadzone zajęcia dla dzieci w ramach programu aktywizacji ruchowej.

Co się działo z Olympiastadionem?

Od 2016 roku historyczny obiekt w Helsinkach był zamknięty dla sportu i odwiedzających z powodu największej przebudowy od jego otwarcia w 1938 roku. Inwestycja okazała się wyjątkowo kosztowna, pochłonęła aż 261 mln € (1,15 mld zł), o ok. 50 mln więcej niż planowano.

Olympiastadion Helsinki© Arkkitehtitoimisto K2S

Znaczny wpływ na koszt miał fakt, że Finom zależało na zrównoważonym pozyskiwaniu materiałów (np. dach jest od spodu wyłożony drewnem, odnawiano też drewniane fasady) oraz zachowaniu statusu zabytku.

Dlatego, gdy dodawano tysiące metrów kwadratowych powierzchni użytkowej, zapadła decyzja o ulokowaniu ich w dodatkowej kondygnacji podziemnej (!), by nie naruszać bryły stadionu. Nawet wybór krzesełek jest niezwykły: stworzono specjalne foteliki z drewna, by maksymalnie upodobnić je do historycznych drewnianych ławeczek.

W wyniku modernizacji niemal wszyscy widzowie będą mogli cieszyć się zadaszeniem, choć niektórym widoczność zakłócać będą słupy podtrzymujące dach. To kontrowersyjny wybór władz Finlandii podyktowany faktem, że inny typ konstrukcji za bardzo wpłynąłby na wygląd stadionu (podobną strategię przyjęto w przypadku Olympiastadionu w Berlinie).

Pojemność narodowego stadionu w wyniku przebudowy spadła z 42 062 do ok. 36 200 miejsc siedzących. Poprawił się za to standard wszystkich miejsc, a na potrzeby Finlandii pojemność wydaje się wciąż zadowalająca (na koncerty będzie można zaprosić do 50 tys.).

Reklama