Nowy stadion: Nasza spóźniona gwiazda

źródło: własne [MK]

Nowy stadion: Nasza spóźniona gwiazda Nie, nie czekaliśmy z jego dodaniem na Brexit, po prostu długo nie mieliśmy odpowiedniej jakości zdjęć. Dziś mamy i możemy Was zaprosić na godną tej areny prezentację!

Reklama

Tottenham Hotspur na tym terenie gospodarzem był od 1899 roku, gdy otwarto pierwsze wcielenie White Hart Lane. Stadion projektowany m.in. przez legendarnego Archibalda Leitcha w szczycie mieścił nawet ponad 70 tysięcy widzów. Jednak wskutek reform lat 90. jego pojemność spadła drastycznie, co zrozumiałe w obliczu konieczności wprowadzenia krzesełek i przy powierzchni działki w okolicach 2,4 hektara.

Jednocześnie jednak Tottenham sukcesywnie skupował tereny na północ od swojego obiektu, by rozszerzyć areał i umożliwić budowę większego. Plan budowy ogłoszono oficjalnie w 2007, podczas gdy w 2009 klub złożył już wniosek o pozwolenie na budowę stadionu dla 56 tys. widzów, autorstwa KSS Group. Stadion miałby powstać w większości na północ od White Hart Lane, a po przeniesieniu na nowe trybuny obiekt miałby zostać domknięty, zajmując część starego obiektu. Równolegle „Koguty” walczyły jednak z West Hamem o przejęcie Stadionu Olimpijskiego i dopiero po upadku tego planu zapadła decyzja, że już na pewno się nie wyniosą.

Tottenham Hotspur Stadium

Nie był to jedyny czynnik wpływający na spowolnienie prac. Klub bardzo długo walczył z jedną z firm mającą siedzibę w miejscu przyszłego placu budowy aż do marca 2015, a okres oczekiwania na wywłaszczenie wykorzystano na zmianę strategii i zamówienie zupełnie nowego projektu u Populous. Plan stał się znacznie bardziej ambitny, bowiem stadion urósł do 62 tysięcy i miał uwzględniać rozsuwane boisko, jakiego nigdy dotąd nie było, specjalnie dla przyjmowania meczów amerykańskiej NFL.

Tottenham Hotspur Stadium© sbally1

Jak się później okazało, system wysuwania boiska rzeczywiście jest przełomowy. Zamiast tradycyjnej jednolitej płyty, na której murawa wyjeżdża poza obręb obiektu, boisko hybrydowe jest złożone z trzech podłużnych platform poruszających się na szynach – każda ważąca ok. 3 tys. ton. Nie wyjeżdża też poza stadion, lecz do garażu pod południową trybuną. Właśnie dlatego podział boiska na trzy podłużne pasy był konieczny – by umożliwić postawienie pomiędzy nimi kolumn podtrzymujących widownię.

Pod trybuną i południowym placem boisko odpoczywa w trakcie meczów futbolu amerykańskiego, by powrócić po ich odbyciu. Po zajęciu miejsca ok. 1,6m ponad boiskiem syntetycznym, boczne platformy „dociskają się” do środkowej, tworząc jednolite boisko piłkarskie. Cały proces trwa co najmniej 25 minut. Docelowo system ma umożliwiać rozgrywanie całego sezonu NFL i Premier League jednocześnie. Ciekawym dodatkiem jest pierwszy na świecie w pełni zintegrowany system doświetlania boiska, który również korzysta z szyn – 6 aż 70-metrowych lamp wspiera wzrost murawy naturalnej.

Bryła stadionu zdecydowanie wybija się z krajobrazu z racji wysokości (48m), jednak docelowo obok mają powstać wysokościowce, które zneutralizują dominację długiego na 250 metrów obiektu. Stadion nie jest do końca symetryczny, choć można przyjąć, że na osi północ-południe symetria jest, z racji tylko niewielkich różnic w fasadach i drogach dojścia.

Tottenham Hotspur Stadium© Hufton+Crow

Obiekt ma trzy dominujące tworzywa wykorzystane do krycia fasad i dachu: metal (4801 perforowanych stalowo-aluminiowych paneli na fasadach, każdy wysoki na 4,5 metra), szkło (obfite przeszklenia atriów oraz aż 7 tys. m2 szkła na południowej elewacji) oraz beton (prefabrykowane segmenty betonu architektonicznego są widoczne u podstaw). Dzięki dużym połaciom nieregularnie formowanego szkła stadion zapewnia duży dostęp światła słonecznego do wnętrza, zwłaszcza przy głównych punktach wejścia. Tymczasem metaliczna fasada, neutralna za dnia, ożywa dzięki nocnej iluminacji.

Trybuny od początku zapowiadane były jako kompaktowe, ciasno opasające boisko. Był to zresztą prztyczek w nos dla Arsenalu, gdzie duża odległość pierwszych rzędów jest wyśmiewana. Natomiast Tottenhamowi udało się zbliżyć widzów na zaledwie 4,99m (południowa trybuna, na pozostałych 7,97m). W najbardziej stromym punkcie widownia ma nachylenie aż 35 stopni, a południowa trybuna otrzymała miano największej jednopoziomowej trybuny w całej Wielkiej Brytanii dzięki imponującej liczbie 17,5 tys. fotelików (nawet jeśli komunikacyjnie nie jest idealnie jednopoziomowa).

Tottenham Hotspur Stadium

Układ widowni zdecydowanie wyróżnia rozległe południe, ale to podzielona na trzy poziomy trybuna północna jest najwyższa, osiągając 35,5 metra. Ponieważ jednak wszystkie pozostałe są w okolicach 33-34m, wnętrze wygląda na jednolite pod względem wysokości. Wzdłuż boiska widownia jest pocięta na cztery zasadnicze poziomy, z których dwa środkowe są w całości miejscami premium, podobnie jak część najniższego z poziomów. W sumie daje to ponad 8 tys. foteli biznesowych oraz 70 prywatnych lóż.

Choć pozornie trybuny wydają się symetryczne, to ich konstrukcja jest zróżnicowana. Zawsze opiera się na stali (wykorzystano w sumie aż 16,7 tys. ton), jednak dla każdej trybuny projektowano innego rodzaju kolumny, zwykle na planie litery Y. Najbardziej spektakularne są te pod południową trybuną, nazywane drzewami. Każda z dwóch kolumn (pomiędzy nimi kryje się boisko) waży 275 ton i podtrzymuje górną część południowej trybuny. Ale nawet mniejsze kolumny, niewidoczne dla kibiców, ważą po 200 ton.

Tottenham Hotspur Stadium© sbally1

W trakcie budowy tonaż wykorzystanej stali wzrastał, ponieważ zastępowano część elementów żelbetowych prefabrykatami stalowymi dla oszczędności czasu. Udało się jednak zaoszczędzić ok. 600 ton na konstrukcji dachu. Zamiast planowanych pierwotnie zwykłych kratownic powstała tu konstrukcja kablowa, zbliżona do tej z Wołgogradu. Dominującym jej elementem są zawieszone na dwóch poziomach lin (po 54 promienie) „latające kolumny”, do których przymocowano oświetlenie meczowe.

Zamiast tradycyjnej już membrany dach kryją izolowane panele aluminiowe, których jedynie wierzchnią warstwę stanowi metaliczna membrana. Tak dobrane poszycie stanowi większość z ok. 30 tys. m2 dachu (reszta to klejone szkło po wewnętrznej stronie) i ma sprzyjać akustyce wewnątrz. Od północnej strony pod dachem zawieszono pas lekkich boksów, z kolei na południu – gdzie dach zdobi wielka figura koguta – powstał taras widokowy pozwalający turystom dosłownie zajrzeć do wnętrza stadionu.

Tottenham Hotspur Stadium

Pod względem pojemności stadion jest mniej niż dwukrotnie większy od White Hart Lane (62 do 36 tys.). Pod względem zajmowanej powierzchni jest podobnie (43 tys. do 24 tys. m2). Natomiast ilość powierzchni wygenerowanych pod trybunami jest aż czterokrotnie większa niż na starym stadionie, osiągając prawie 120 tys. m2. Rozłożone na 9 pięter. Nic więc dziwnego, że na stadionie zmieściło się ponad 60 punktów cateringowych, w tym najdłuższy bar w Europie (65m) czy inny bar w mikrobrowarem, a to tylko oferta dla zwykłych kibiców, bez klubów biznesowych.

Budowa tak wielkiej inwestycji musiała trwać długo, choć niekorzystne sploty okoliczności odwlekały otwarcie niemiłosiernie. Prace budowlane nad pierwszą częścią stadionu (by umożliwić korzystanie z White Hart Lane w trakcie) zaczęły się formalnie latem 2015, po długim oczekiwaniu. Mecz otwarcia miał nastąpić na początku jesieni 2018, po trzech latach, jednak kilka razy przekładano termin, by wreszcie zainaugurować arenę w kwietniu 2019. Koszt w trakcie prac wzrósł bardzo drastycznie. Pierwotnie planowano, że inwestycja pochłonie ok. 400 mln funtów, podczas gdy ostateczny koszt mógł przekroczyć 800 milionów (miliard wraz z funkcjami dodatkowymi obok). Tottenham nie ujawnił jednak kosztu samej areny.

Reklama