Gdańsk: Stadion Energa przechodzi w całości na LED

źródło: Trojmiasto.pl / własne [MK]

Gdańsk: Stadion Energa przechodzi w całości na LED Przed tegorocznym finałem Ligi Europy gdański stadion otrzyma zupełnie nowy system oświetlenia, ale też lepsze nagłośnienie. Na te i inne zmiany ma być wydane w sumie ok. 9,5 mln zł.

Reklama

Już 27 maja tego roku dwa najlepsze kluby Ligi Europy zmierzą się w Gdańsku. To dla operatora świetna okazja, by dokonać kolejnych zmian na stadionie. Dotąd były głównie inwestycje kosmetyczne, jak dodatkowe loże/biura czy też pas band LED-owych na drugim poziomie wschodniej części widowni.

W tym roku spółka Arena Gdańsk szykuje się na większe wydatki. Przed finałem LE cały system oświetlenia ma zostać wymieniony na LED-owy. Cały, to znaczy nie tylko lampy meczowe, ale iluminacja fasad, światła podtrybunia, a nawet lampy na parkingach.

Stadion Energa Gdańsk© Stadiony.net

Inwestycja w LED ma to do siebie, że kosztuje sporo, ale później daje naprawdę duże oszczędności względem tradycyjnych systemów. Lampy LED nie tylko mają dłuższą żywotność, ale też oferują nawet kilkadziesiąt procent oszczędności pod względem zużycia energii. W przypadku Stadionu Energa oba czynniki są istotne. Nie tylko lampy LED pomogą zrównoważyć podwyżkę cen prądu, ale też koszty utrzymania spadną znacząco.

Oszczędności będą widoczne również na serwisowaniu. W przypadku wymiany żarówek tradycyjnych trzeba opłacić pracowników z uprawnieniami do pracy na dużych wysokościach, co też generuje koszty – argumentuje Jędrzej Sieliwończyk z gdańskiego magistratu.

Stadion Energa Gdańsk© Stadiony.net

Dodatkowe środki mają trafić również na stadionowy system audio, a także przebudowę ciągów komunikacyjnych, wymuszoną tworzeniem nowych powierzchni biurowych na stadionie. Łącznie plan zakłada wydanie 9,5 mln zł, które trafią do operatora (Arena Gdańsk) z budżetu miasta w formie dokapitalizowania. Największa transza pójdzie w tym roku (6,5 mln zł), a reszta w 2022.

Przypomnijmy, że Stadion Energa aktualnie jest na minusie, ale nie stanowi dużego obciążenia dla finansów miasta. Do 2016 włącznie udało się spłacić zadłużenie po poprzednim operatorze, w 2017 wypracować pierwszy zysk (800 tys. zł), ale w 2018 znów odnotowano stratę (2,6 mln zł). Danych za 2019 jeszcze nie ma.

Reklama