Nowy projekt: Wielki plan w środku włoskiego buta

źródło: własne [MK]

Nowy projekt: Wielki plan w środku włoskiego buta Potenza Calcio dopiero niedawno wróciła z niebytu w Serie D, a już celuje wysoko. To za sprawą biznesmena, prezesa i polityka w jednym. Jego plan jest ambitny, ale też kontrowersyjny.

Reklama

Mało kto spodziewał się, że 2020 rok we Włoszech zacznie się od takiej zapowiedzi. Oto nowy projekt stadionu zaprezentował mało rozpoznawalny klub Potenza Calcio z Basilicaty, z serca włoskiego buta. Potenza ma niecałe 70 tys. mieszkańców, a sam klub piłkarski powstał z fuzji dwóch innych w 2012, więc nie jest to silny, tradycyjny zespół z liczną rzeszą fanów. Ich stadion - stary Stadio Viviani - nie oferuje prawie nic poza czarującą lokalizacją.

Lions Arena - Potenza

Ma za to ambitnego prezydenta w postaci Salvatore Caiaty. Caiata urodził się w Potenzy, choć największe interesy jako przedsiębiorca robił w Sienie. W 2017 został większościowym udziałowcem klubu z rodzinnego miasta, po tym jak nie udało mu się wejść do dwóch innych drużyn. Teraz pokazuje, jaki interes chce zrobić z Potenza Calcio.

Nowy stadion piłkarski w Potenzy miałby stanąć w miejscu tzw. Cip Zoo (dawnej hodowli świń), na południe od historycznego centrum. Atrakcyjnie położony teren jest świetnie skomunikowany, dlatego właśnie tu, na ponad 10 hektarach, miałby powstać nie tylko nowy obiekt piłkarski, ale też rozległe centrum handlowe z ponad tysiącem miejsc parkingowych.

Lions Arena - Potenza

Dzięki uwzględnieniu kompleksu komercyjnego możliwe byłoby sfinansowanie całej inwestycji bez udziału środków publicznych. Koszt szacowany jest na 40-50 mln € (sam stadion), a budowa miałaby potrwać od 1,5 do 2 lat.

Prosty konstrukcyjnie, stadion miałby pomieścić docelowo ponad 12 tys. widzów. Możliwa jest jednak budowa najpierw prostszej wersji, tj. z pojemnością 9-10 tys. miejsc, do których dopiero w kolejnym kroku dałoby się dołożyć kolejne.

Lions Arena - Potenza

Nawet zakładając, że potencjał Potenzy nie sięga zapełniania stadionu dla 10 czy 12 tys. miejsc (co siódmy mieszkaniec musiałby tam uczęszczać), to pomysł wielu fanom się spodobał.

Problem w tym, że cała masa innych mieszkańców ma już inny pomysł dla terenów, gdzie Caiata chce budować swój stadion. W 2018 roku prawie 12 tys. osób podpisało list poparcia dla stworzenia w tym miejscu głównego miejskiego parku. Zamiana tego na centrum handlowe i stadion już dziś niektórych wzięła pod włos...

Reklama