Nowy Sącz: Stadion mniejszy i jeszcze później

źródło: własne [MK]

Nowy Sącz: Stadion mniejszy i jeszcze później Stale odsuwająca się w czasie budowa stadionu dla Sandecji ponownie oddala się w czasie. Nowy planowany termin rozpoczęcia to koniec 2020 roku. A i to tylko jeśli uda się znaleźć chętnego na pierwszy etap budowy w mocno optymistycznej cenie.

Reklama

Do końca lutego 2020 ma być pozwolenie na budowę nowego stadionu w Nowym Sączu według dokumentacji opracowanej na podstawie dotychczasowej koncepcji. To jednak o tyle problematyczne, że dopiero w marcu 2020 będzie gotowy program funkcjonalno-użytkowy dla stadionu, parkingu i nowego urzędu miasta, który ma być budowany obok.

Najwcześniej, bo w styczniu 2020, ma być powołana do życia spółka zadaniowa, która przeprowadzi inwestycję i będzie zarządzała obiektami przez 15 lat. Jej stworzenie to istotny warunek uzyskania kredytu na tak duże zadanie. A że do planowanego wcześniej stadionu dodano parking dla nawet 400 aut oraz nową siedzibę magistratu, to koszt jest bardzo znaczący. Urząd szacuje, że trzeba będzie wydać 80 mln zł przy założeniu, że stadion powstanie tylko w pierwszym etapie, tj. z trybunami dla 4,5 tys. widzów zamiast 8,2 tys.

Stadion w Nowym Sączu

Ostatnia informacja jest najbardziej istotna: miasto chce tak etapować inwestycję, by w 18 miesięcy stworzyć stadion spełniający ekstraklasowe minimum. Później ma powstać parking i urząd, a dopiero w bardziej odległej perspektywie zakładana jest rozbudowa stadionu do docelowej skali.

Etapowanie ma być odpowiedzią na trudne realia rynkowe, w których Nowego Sącza na budowę całego stadionu od razu najzwyczajniej nie stać. Przypomnijmy, że jego zakładany koszt w 2017 roku wynosił 85 mln zł, a pod koniec 2018 już 105 mln zł. Dla porównania, całkowity budżet miasta na inwestycje i wydatki majątkowe w 2020 roku wyniesie 90 mln zł.

I tu pojawia się problem: w najnowszym planie miasto liczy, że wybuduje stadion spełniający wymogi Ekstraklasy, a więc z pojemnością 4,5 tys. miejsc (wg zapewnień prezydenta Ludomira Handzla wszystkie mają być zadaszone) za 40 mln zł. Ponieważ już w tej fazie ma powstać budynek z zapleczem meczowym, szacunki już dziś wydają się przesadnie optymistyczne.

Zakładając pozytywny przebieg wszystkich procedur, w tym przetargu na budowę, wbicie pierwszej łopaty planowane jest pod koniec 2020 roku. To z kolei oznacza, że Sandecja może doczekać się gry przy co najmniej dwóch nowych trybunach najwcześniej w połowie 2022 roku.

Reklama