Nowa budowa: Wimbledon dodajemy w trudnej chwili

źródło: własne [MK]

Nowa budowa: Wimbledon dodajemy w trudnej chwili Od dziś na Stadiony.net możecie oglądać postępy na budowie nowego Plough Lane w Londynie. Niestety, dalsze losy budowy będą się ważyły już niebawem, ponieważ klubowi brakuje potężnej sumy na ukończenie inwestycji.

Reklama

Dzięki uprzejmości pilotów drona z The AirPeople możemy pokazywać Wam, jak zmienia się teren przy Plough Lane. To właśnie stąd wywodzi się AFC Wimbledon, który wkrótce wróci na nowy obiekt oddalony od historycznego o zaledwie paręset metrów.

Wimbledon Stadium© The AirPeople

Dziś na placu budowy rośnie przyszła trybuna zachodnia, której 4-piętrowa konstrukcja powstaje na 400 palach wbitych dla utwardzenia gruntu. Stalowy szkielet wszystkich kondygnacji nabiera kształtu – jak widać na zdjęciach – ale klubem targa nowy, ujawniony przed kilkoma dniami problem: niedobór środków.

Jak ujawniono tydzień temu, koszt prac przygotowawczych i właściwej budowy okazuje się znacznie wyższy niż planowano. Inwestycja już na pewno przekroczy 30 mln funtów (ok. 33 mln, ok. 167 mln zł), a tyle pieniędzy klub po prostu nie ma.

Od dewelopera pobliskich bloków udało się pozyskać 14 milionów, część przekazała Chelsea za odkupienie obecnego stadionu, a w akcji crowdfundingowej wpłynęło prawie 2,5 mln funtów. Mimo to wciąż brakuje ok. 11 mln funtów i suma wcale nie musi być ostateczna.

Wimbledon Stadium© AFC Wimbledon

Problem jest bardzo poważny, ponieważ czas nagli. W styczniu trzeba podpisać umowę z głównym wykonawcą na dalsze prace, a do tego konieczne jest zabezpieczenie środków. Klub przedstawił swoim kibicom trzy opcje rozwiązania sytuacji:

  1. Kredyt (lub kredyty) na zabezpieczenie brakującej sumy. Z jednej strony pozwoli oddać obiekt w jego pożądanym kształcie, ale z drugiej – będzie bardzo dużym obciążeniem dla funkcjonowania klubu na wiele lat wprzód.
  2. Oddanie stadionu w wersji minimum. Oznacza to, że powstanie tylko najdroższa główna trybuna (bez 3 towarzyszących trybun tymczasowych), ale i ona będzie w stanie surowym, tj. bez przynoszącej największe zyski strefy hospitality. To wersja ledwie umożliwiająca grę, która miałaby doczekać się ukończenia z czasem.
  3. Oddanie części udziałów w klubie prywatnym inwestorom w zamian za pokrycie niedoboru. To rozwiązanie byłoby wybawieniem od kłopotu, ale za potencjalnie najwyższą cenę. Przecież AFC Wimbledon powstał jako klub rządzony przez kibiców, a nie przez zewnętrzny kapitał.

Wszystkie trzy opcje będą przedmiotem debaty podczas specjalnego zgromadzenia udziałowców 9 grudnia. Nie będzie wtedy prowadzone głosowanie na temat wyboru konkretnej drogi, chodzi raczej o dokładną analizę sytuacji.

Reklama