Lublin: Ekstraliga grozi, a miasto w proszku

źródło: SportoweFakty.WP.pl / własne [MK]

Lublin: Ekstraliga grozi, a miasto w proszku Nawet utrzymanie na torze nie oznacza pewności pozostania w Ekstralidze. Żużlowy Motor może ucierpieć z powodu przedłużających się procedur. Miasto ma ambitne plany, ale do ich realizacji jest wciąż zbyt daleko.

Reklama

Motor Lublin stał się żużlową sensacją. Choć nie ma jeszcze pewności, czy uda się utrzymać w lidze, to popularność żużla w Lublinie zdobyła wielkie uznanie. Wyprzedanie biletów na mecz w dosłownie parę minut musi robić wrażenie, a ludzie ustawiają się pod bramami długo przed zawodami, by zająć jak najlepsze miejsca.

Brzmi jak materiał na świetny film dokumentalny o pasji, ambicjach i sięganiu po marzenia. Jednak piękny sen w Lublinie może skończyć się boleśnie, jeśli miasto nie zacznie realizować swoich stadionowych zapowiedzi. Doraźne remonty z tego roku to stanowczo zbyt mało, by spełnić wszystkie wymogi Ekstraligi. Na razie klub ma licencję warunkową, ale może ją stracić, jeśli w kolejny sezon wejdzie z taką samą infrastrukturą.

Stadion Motoru Lublin© Tomasz Karaś, Stadiony.net

Problem jest poważny, ponieważ prezydent Krzysztof Żuk nie wywiązał się z zapowiedzi, jakie dawał władzom ligi. W czerwcu miał być gotowy harmonogram prac nad nowym stadionem, tymczasem dopiero w lipcu otwarto oferty w przetargu na przygotowanie koncepcji i programu funkcjonalno-użytkowego.

Co gorsza, od otwarcia ofert minął prawie miesiąc, a decyzji o wyborze wykonawcy wciąż nie ma. Tymczasem na przygotowanie koncepcji potrzebny jest okres 10 miesięcy. W praktyce nie ma więc mowy, by w kolejnym sezonie na stadionie przy al. Zygmuntowskich trwała przebudowa.

Jeśli więc Motor ma licencję zachować, to wyjścia są dwa: albo miasto dofinansuje doraźną modernizację i poprawi stadion, albo wyprowadzi żużel na Arenę Lublin. Fizycznie taki ruch jest możliwy, ale oba warianty oznaczają dodatkowe koszty idące w miliony, o logistyce nie wspominając.

[…] chcę tylko przypomnieć, że od uzyskania licencji z promesą warunkową przez Motor upłynęło osiem miesięcy. A na dziś nie mamy nawet koncepcji przebudowy stadionu a nowy proces licencyjny odbędzie się już za 4 miesiące. Mało tego, zostaliśmy poinformowani, że koncepcja powstanie za 10 miesięcy... a gdzie projekt i fizyczny remont? Dla przykładu powiem, że 10 lat temu miasto Toruń wybudowało nowy obiekt żużlowy w 10 miesięcy... – dziwił się w niedawnym wywiadzie dla Sportowych Faktów prezes PGE Ekstraligi Wojciech Stępniewski.

Reklama