Biała Podlaska: Koniec snów, czas na realny plan

źródło: SlowoPodlasia.pl / Podlasiak.info.pl

Biała Podlaska: Koniec snów, czas na realny plan Poprzednia wizja była piękna, ale – w dużym skrócie – nierealna. Teraz i miasto, i klub, i kibice wydają się być na najlepszej drodze do wypracowania zdrowego wyjścia z sytuacji.

Reklama

O problemie w Białej Podlaskiej pisaliśmy już kilka razy, ale koniecznie przypomnijmy: miasto rozpisało przetarg na stadion o wartości ok. 40 mln zł, docelowo z widownią rzędu prawie 8 tysięcy. Przy liczbie ludności poniżej 60 tysięcy plan był wyjątkowo ambitny, choć nie nierealny.

Jednak w grudniu główny wykonawca stracił zlecenie, ponieważ prace stale się opóźniały, a lokalni podwykonawcy nie dostawali pieniędzy. Od tamtej chwili wszystko idzie jak po grudzie, nowy prezydent nie zdecydował się bowiem na rozpisanie nowego przetargu. Zamiast tego zaproponował zmianę koncepcji, by stadion był mniejszy i bardziej dostosowany do potrzeb w krótkiej i średniej perspektywie, bez mocarstwowych planów.

Stadion Biała Podlaska

Długo jednak kibice nie otrzymywali żadnych konkretów, dlatego narodziła się akcja „Oddajcie stadion w Białej Podlaskiej”. Prezydent Michał Litwiniuk szybko zdał sobie sprawę, że inicjatywy zrzeszającej ponad 3 tysiące osób ignorować nie powinien. 26 czerwca odbyło się więc zamknięte spotkanie. Ponieważ nie zaproszono na nie mediów, nawet lokalne serwisy poinformowały o wynikach dopiero na początku lipca.

A jest o czym informować, ponieważ miasto ma plan (a przynajmniej jego zarys), co zrobić z patową sytuacją. Po pierwsze, wizję Areny Biała Podlaska możemy zapomnieć. Coś z niej zostanie, ale naprawdę niewiele. Ku uciesze kibiców, nie ma mowy o przenoszeniu stadionu w inne miejsce, co było rozważane (wtedy rozkopany stary stadion zastąpiłoby budownictwo mieszkaniowe).

Docelowo stadion ma pozostać na swoim dotychczasowym miejscu, a dopuszczana jest jedna zasadnicza zmiana: rotacja boiska do układu wschód-zachód, która umożliwiłaby zmieszczenie w tej samej lokalizacji jeszcze jednej murawy treningowej. To może jednak być drogie, więc nie jest pewne.

Za to na pewno już nie ma mowy o tak dużym stadionie. Proponowana pojemność następcy to 1200-1500 miejsc (zamiast 7800). Można w ten sposób spełnić wymogi do II Ligi bez wysiłku, a dalsza rozbudowa ma być możliwa w przyszłości, jeśli będzie taka potrzeba.

Stadion Biała Podlaska

Wreszcie, rozwiązania ma się doczekać najbardziej doraźny problem: brak boiska do gry. Usunięta z budowy firma S-Sport zniszczyła dotychczasowy plac gry, dlatego Podlasie Biała Podlaska nie ma gdzie grać w mieście. Już 19 lipca, podczas kolejnej sesji rady, ma się pojawić wniosek o środki na nową murawę, która miałaby też służyć przyszłemu stadionowi.

Alternatywą jest tymczasowe dostosowanie leżącego obok boiska syntetycznego do wymogów. Wiadomo bowiem, że budowa nowego stadionu będzie wymagała nowej dokumentacji i kompletu pozwoleń, a to potrwa co najmniej kilka kilkanaście miesięcy.

Reklama