Biała Podlaska: Prezydent chce wyjaśnić sprawę stadionu, kibice nie dowierzają

źródło: własne [MK]

Biała Podlaska: Prezydent chce wyjaśnić sprawę stadionu, kibice nie dowierzają Wkrótce minie pół roku od wstrzymania budowy i wciąż nie wiadomo, co stanie się ze stadionem w Białej Podlaskiej. Miasto rozważa zrównanie jego resztek z ziemią i budowę gdzie indziej, a kibice żądają odpowiedzi. Może wreszcie się doczekają...

Reklama

Biała Podlaska to jedno z dwóch miast (obok Bytomia), które „przejechały się” na wyborze firmy S-Sport jako wykonawcy stadionu. Po nieustających opóźnieniach i niewypłacaniu pieniędzy podwykonawcom miasto zerwało z S-Sport umowę w grudniu zeszłego roku. Efektem, podobnie jak w Bytomiu, jest rozkopany stadion, z którego nie można korzystać.

Miasto stopniowo sprząta bałagan po porzuconym projekcie. W lutym wykonano inwentaryzację wykonanych prac, w marcu udało się odzyskać od ubezpieczyciela wykonawcy sumę ok. 2 mln zł. Później samorząd spotkał się z podwykonawcami, którym gwarantuje pokrycie kosztów niespłaconych przez S-Sport.

Stadion Biała Podlaska© Podlasiak.info.pl

Kibice mają dość czekania

Również w lutym odbyło się spotkanie z kibicami w sprawie stadionu, ale ci zdecydowanie nie są pewni intencji miasta. Przeciwnie, część czuje się wprost oszukana, ponieważ od zimy nikt z nimi nie rozmawia. Założyli na facebooku profil Oddajcie stadion dla Podlasia, na którym domagają się szybkiego działania i stawiają poważne – czasami błędne – zarzuty wobec prezydenta Michała Litwiniuka.

Z jednej strony inicjatorzy żądają dowodów, że prezydent miał zastrzeżenia do wybranej koncepcji stadionu i wykonawcy (choć trudno oczekiwać, by samorządowiec mógł wówczas rozpoznać złą sytuację w S-Sport). Z drugiej dziwią się, że wciąż nie wybrano innej lokalizacji pod nowy stadion, choć nawet nie były prowadzone konsultacje w tej sprawie i najzwyczajniej jest na to za wcześnie.

Są też inne nietrafione zarzuty, np. dlaczego niezwłocznie nie rozpisano kolejnego przetargu, na co prawo najzwyczajniej nie pozwala. Fani piłkarscy nie muszą jednak znać się na prawie, a wciąż mają prawo do rzetelnej informacji. Zniecierpliwienie i liczebność protestujących (w ciągu niespełna 48 godzin stronę polubiło już 2,6 tys. osób) chyba są odczuwalne w magistracie. Prezydent Michał Litwiniuk zapowiedział na piątek, na godz. 20:00, stream na facebooku, podczas którego chce wyjaśnić sytuację. Nie wiadomo, czy będzie na bieżąco odpowiadał na pytania.

Co dalej ze stadionem?

Sytuacja Białej Podlaskiej jest bardzo skomplikowana. Poprzedni prezydent zdecydował się na inwestycję, której koszt jest ogromnym obciążeniem (sama tylko pierwsza faza miała być warta prawie 40 mln zł) dla budżetu miasta, a stadion na prawie 8 tys. widzów w 60-tysięcznym mieście to wielki projekt.

Stadion Biała Podlaska© UM Biała Podlaska, ATS999

Miasto ma zapisane dofinansowanie z Ministerstwa Sportu w wysokości 10 mln zł, ale może je stracić. Konieczne jest przedstawienie dalszych kroków i adaptacja planu. Wiadomo już, że nie da się z zapisanych w budżecie środków zrealizować całego założonego planu.

Niestety, nie ma jeszcze pewności, czy prezydent Litwiniuk zamierza w ogóle kontynuować realizację Areny Biała Podlaska. Od kwietnia kilkakrotnie wskazywał, że woli mniejszy projekt, bardziej pasujący do skali i potrzeb miasta. Nie jest wykluczone, że atrakcyjny teren obecnego obiektu trafiłby na sprzedaż pod mieszkania, a funkcja piłkarska zostałaby wycofana na obrzeża miasta.

Reklama