Płock: Budowa dopiero w połowie 2020?

źródło: własne [MK]

Płock: Budowa dopiero w połowie 2020? Przetarg na nowy stadion piłkarski w Płocku trwa już prawie 7 miesięcy i potrwa jeszcze co najmniej miesiąc. Poślizgów już jest tyle, że zapisane w budżecie pieniądze trzeba będzie pewnie przenieść.

Reklama

W 2019 roku Płock ma w budżecie zapisane prawie 34 mln zł na budowę nowego stadionu. Tylko po co? Prace budowlane już na pewno nie zaczną się w tym roku. Przetarg zanotował tyle opóźnień, że środki trzeba będzie zmienić i w budżecie, i w wieloletniej prognozie finansowej. Według szacunków z zeszłego roku Płock miał wydać 33,8 mln zł w 2019, za rok 30,7 mln zł, a w 2021 – 33,2 mln zł.

Już w listopadzie 2018 przetarg na stadion był opóźniony o miesiąc. W styczniu znowu mówiliśmy o opóźnieniach. Według oficjalnej wersji oferty miały zostać otwarte 16 kwietnia, czyli wczoraj. Ale zamiast otwarcia mieliśmy kolejną porcję odpowiedzi na pytania, które licznie składają konsorcja skłonne projektować i budować dla Płocka. Teraz termin otwarcia jest przesunięty na 15 maja, ale czy będzie ostateczny?

Stadion Wisły Płock© UM Płock, Bończa Studio

Na pewno rozpoczęcie prac budowlanych w tym roku jest już poza zasięgiem. Trzeba przecież pamiętać, że najpierw musi powstać kompletna dokumentacja budowlana, a na to wykonawca będzie miał 10 miesięcy od dnia podpisania umowy. Zakładając, że przetarg zakończy się sprawnie, oznacza to uzyskanie pozwolenia na budowę najwcześniej późną wiosną 2020.

Już samo założenie szczęśliwego zakończenia przetargu może okazać się optymistyczne. Po pierwsze, Płock na projekt i budowę 15-tysięcznika planuje wydać 100 mln zł. Za taką sumę trudno wyobrazić sobie chętnych w obecnych realiach rynkowych. Zwłaszcza, że mówimy o inwestycji realizowanej równocześnie z użytkowaniem obiektu na potrzeby meczów piłkarskich, co utrudnia prowadzenie prac.

Stadion Wisły Płock© UM Płock, Bończa Studio

Nic dziwnego, że chętne firmy zgłaszają masę uwag i wniosków. Udało im się przeforsować zapis o waloryzacji umowy. Oznacza to potencjalny obowiązek zwiększenia wydatków przez miasto, jeśli rynek będzie notował znaczne wzrosty cen w trakcie realizacji. Udało się też ograniczyć część zapisanych w umowie kar. W samej tylko ostatniej porcji pytań od potencjalnych oferentów obawy strat finansowych na inwestycji wyrażone są kilka razy.

Przypomnijmy, że Płock szuka chętnych na wykonanie projektu (w oparciu o koncepcję widoczną na wizualizacjach) i budowę stadionu dla 15 tys. widzów. Ma spełniać wymogi III Kategorii UEFA, z opcją podniesienia do najwyższej, IV Kategorii. Do wykonawcy będzie należała rozbiórka obecnego Stadionu im. Kazimierza Górskiego. Jedynym elementem, który ma pozostać nietknięty, jest boisko z jego obecną instalacją podgrzewania.

Reklama