Radom: Umowa zerwana, opóźnienia wzrosną

źródło: własne | MK

Radom: Umowa zerwana, opóźnienia wzrosną Najpierw główny wykonawca wypowiedział umowę miastu, dziś miasto zrywa umowę z wykonawcą. Efekt oznacza dla kibiców potężne opóźnienie w oddaniu i hali, i stadionu piłkarskiego, które miały być gotowe w zeszłym roku.

Reklama

To był wyjątkowo męczący spektakl, w którym niestety coraz łatwiej wskazać czarny charakter. W tej roli występuje główny wykonawca i lider konsorcjum – firma Rosa-Bud. Jej pracownicy dawno przestali pojawiać się na budowie Radomskiego Centrum Sportu w liczbie, która umożliwiłaby kontynuację prac.

Stadion dla Radomiaka miał być gotowy (w pierwszej fazie, tj. z dwiema trybunami) w listopadzie zeszłego roku. Nie pomogło naliczanie kar umownych, Rosa-Bud wstrzymała prace. Miasto dało wykonawcom ultimatum, by wypracować i wprowadzić plan naprawczy do końca lutego. Ten termin minął o północy.

W ostatnich tygodniach drugi z wykonawców, krakowskie Maxto, próbował przejąć od Rosy rolę lidera konsorcjum i wznowić prace. Taki ruch był jednak blokowany przez Rosę, którą przedstawiciele Maxto oskarżyli o „chowanie głowy w piasek”. Nie udało się więc w terminie lutowym wypracować niczego.

Żeby było jeszcze trudniej pojąć sytuację, to Rosa-Bud bez porozumienia ze swoim partnerem wysunęła roszczenia pod adresem Radomia. Firma – zamiast płacić kary umowne – zażądała dodatkowych 23 mln zł na dokończenie inwestycji. W kolejnym piśmie z kolei Rosa-Bud odstępuje od umowy. Ten krok został uznany przez miasto i drugiego wykonawcę jako pozbawiony mocy prawnej, ponieważ firmy stanowią konsorcjum i jedna z nich bez pełnomocnictwa drugiej nie może wypowiedzieć umowy w imieniu całego konsorcjum.

Stadion Radomiaka © Radomiskie Centrum Sportu

Dlatego dziś MOSiR i prezydent Radomia poinformowali wspólnie, że zrywają wszelką współpracę z obydwoma wykonawcami. To zdaniem miasta najlepsze możliwe wyjście, by doprowadzić inwestycję do końca.

Daliśmy zainteresowanym czas do końca lutego. W tym czasie nie wznowiły one prac na placu budowy przy ul. Struga. Termin ten minął, stan robót jest niezadowalający, nasze zaufanie i cierpliwość, podobnie jak wielu sympatyków radomskiego sportu, zostały wyczerpane, więc zdecydowaliśmy się definitywnie zakończyć współpracę – tłumaczy Grzegorz Janduła, prezes MOSiR w Radomiu.

Na pewno nie w dobrym dla Radomia terminie, ponieważ teraz konieczna będzie inwentaryzacja placu budowy i rozpisanie nowego przetargu. Miasto zapłaci więcej, a prace potrwają dłużej, najpewniej ze sporem sądowym w tle. Z drugiej strony jednak nic nie wskazywało na to, że Rosa przestanie „stwarzać problemy”. Przypomnijmy, że stadion wciąż jest wykonany tylko w połowie, choć opłacono większy zakres prac.

Decyzja w sprawie przyszłości Radomskiego Centrum Sportu została podjęta. Jestem przekonany, że jest ona dla radomskich kibiców i przyszłości radomskiego sportu najlepsza z możliwych. [...] Mam nadzieję, że w krótkim czasie uda się znaleźć rzetelnego wykonawcę i jak najszybciej oddać obiekty Radomskiego Centrum Sportu do użytku – napisał z kolei na facebooku prezydent Radosław Witkowski.

Reklama