Tokio 2020: Stadion na czas, ale droższy

źródło: własne | MK

Tokio 2020: Stadion na czas, ale droższy Dostarczenie nowego narodowego stadionu w Tokio będzie droższe o 2,9 mld jenów (ok. 100 mln zł), co w skali całego projektu jest niewielką zmianą. Za to nie ma ryzyka, by obiekt powstał po czasie. Będzie gotowy w listopadzie.

Reklama

Informowanie o sytuacji w Japonii jest o tyle nudne, że zwykle trzeba zacząć od „wszystko idzie zgodnie z planem”. Tak było z nowym obiektem Gamby Osaka, tak jest z budową stadionu dla Kyoto Sanga i tak samo jest na najważniejszym placu budowy: w miejscu legendarnego Kokuritsu Kyōgijō, gdzie w 2020 odbędą się Igrzyska Olimpijskie.

Nowy narodowy stadion ma już prawie kompletną konstrukcję dachu, żelbetowe trybuny również są już kompletne. Na tyle, że można było rozpocząć montaż krzesełek. Z kolei pod dachem wiszą już dekorujące go drewniane panele, które mają być dostarczane z wszystkich 47 prefektur Japonii w symbolicznym geście pokazującym narodowy charakter areny.

Tokyo National Olympic Stadium© Japan Sports Council

W grudniowym podsumowaniu informacji z budowy inwestor poinformował, że prace idą zgodnie z planem i zakończenie inwestycji nie przesunie się z listopada tego roku na późniejszą datę. Przypomnijmy, że stadion ma już wybraną datę otwarcia – 1 stycznia 2020, gdy zaplanowano finał najbardziej tradycyjnych rozgrywek Japonii, Emperor's Cup. Ten termin nie wydaje się zagrożony w żadnym razie, a oficjalne otwarcie powinno być poprzedzone imprezą testową.

Jest pewna zmiana w długofalowych kosztach budowy stadionu. Zakontraktowany na 148,4 mld jenów (5,15 mld zł) obiekt może podrożeć o 2,9 mld jenów, a więc ok. 100 mln zł. Zmiana jest niewielka w skali całego projektu i nie zmienia faktu, że Stadion Olimpijski pozostaje w gronie najdroższych stadionów świata.

Tokyo National Olympic Stadium© Japan Sports Council

Tokyo National Olympic Stadium© Japan Sports Council

Reklama