Katowice: Kibice doczekają się umowy na stadion?

źródło: własne | MK

Katowice: Kibice doczekają się umowy na stadion? W stowarzyszeniu SK1964 powoli kończy się cierpliwość. Ponad 3 miesiące po wyborze zwycięskiej koncepcji wciąż nie ma umowy na zaprojektowanie stadionu. Ale ma być, może nawet w tym tygodniu.

Reklama

Na początku wrześni kibice ze stowarzyszenia SK1964 postanowili po raz kolejny upomnieć się o informacje w sprawie obiecywanego od wielu lat nowego stadionu. Powód ku temu mieli jasny: obiecano im, że umowa z wykonawcą projektu zostanie podpisana do końca sierpnia. Nie została.

Stadion GKS-u Katowice

Choć odpowiedź miasta jest datowana na 10 września, to do siedziby stowarzyszenia dotarła dopiero we wtorek, 25 września. Czytamy w nim... niewiele. Przewidujemy podpisanie umowy w miesiącu wrześniu. Po podpisaniu umowy, biuro projektowe opracuje szczegółowy harmonogram prac projektowych i przedłoży do akceptacji zamawiającego – czytamy w komunikacie. Według nieoficjalnych informacji SK1964 jest szansa, że umowa zostanie podpisana w tym tygodniu.

Istotne zdanie pada na koniec: Na dzień dzisiejszy nie widzimy zagrożenia w terminowej realizacji tego zadania.

Stadion GKS-u Katowice

Komentarz Stadiony.net: Ponieważ Urząd Miasta zagrożenia nie widzi, to my śpieszymy z aktualizacją: zagrożenie kolejnego już poślizgu jest bardzo realne.

Ponieważ nie ma jeszcze umowy ani harmonogramu przygotowania projektu, to jest niemal niemożliwe, by rozpocząć budowę zgodnie z planem, jeszcze w 2019 roku. Potrzebny jest bowiem komplet dokumentacji i pozwoleń (prawdopodobnie nie mniej niż 12 miesięcy, zależnie od zapisów oczekującej na podpis umowy), by rozpocząć przetarg na wykonanie kompleksu sportowego. Sam przetarg potrwa co najmniej kilka miesięcy (chcielibyśmy powiedzieć 3 miesiące, ale realnie będzie dłużej), więc trudno sobie wyobrazić, by udało się wbić pierwszą łopatę jeszcze w 2019.

To tylko kolejna z serii złych wiadomości dla kibiców GKS-u Katowice. Bo choć nowy stadion dla ich klubu był istotną obietnicą wyborczą Marcina Krupy, to w ciągu całej kadencji nie uda się nawet przygotować jego projektu. Opóźnienia były przy opracowaniu programu funkcjonalno-użytkowego, przy konkursie architektonicznym, teraz kolejny miesiąc przy podpisywaniu umowy. By wszystkie przekroczone terminy nadrobić (przypomnijmy, termin to pierwszy kwartał 2021), budowa stadionu i hali musiałaby zakończyć się w ciągu roku z maleńkim okładem, a w to naprawdę trudno uwierzyć, biorąc pod uwagę skalę inwestycji.

Reklama