Uzbekistan: Stadion piękny. Gorzej, że pusty

źródło: Podrobno.uz

Uzbekistan: Stadion piękny. Gorzej, że pusty Z roku na rok przynosi coraz mniejsze przychody, a kosztuje sporo. Wiecznie na minusie, najnowocześniejszy stadion Uzbekistanu dołuje dokładnie tak samo, jak klub, dla którego powstał.

Reklama

Gdy otwierano go dokładnie 6 lat temu, Bunyodkor Stadioni był drugim najnowocześniejszym stadionem Azji Środkowej, ustępując jedynie Astana Arenie. Powstał dla powołanego w 2005 roku Bunyodkoru, który na lata zdominował uzbecką ligę piłkarską.

Dzięki pieniądzom z surowców naturalnych Bunyodkor zasłynął na świecie, zatrudniając najpierw Zico, a potem Luisa Felipe Scolariego w roli trenera. Ściągnęli legendarnego Rivaldo i piłkarski biznes niby się kręcił, ale od 2013 zespół nie wygrał już żadnego mistrzostwa kraju. Prawie rok w rok ląduje niżej od derbowego rywala – tradycyjnie popularniejszego wśród mieszkańców – Paxtakora.

A skoro ląduje niżej w tabeli, to i sam stadion nie będzie przynosił zysków. Choć wciąż nowoczesny, przestał przyciągać widzów. Według informacji Podrobno.uz średnia widownia na mecz to ok. 3,5 tys. osób, a więc zapełnia się co dziesiąte krzesełko. W takiej sytuacji operator rozdaje część biletów za darmo, dlatego o zarobku nie ma mowy.

Do niedawna stadion zarządzany był przez administrację publiczną, a od marca przez krajowy związek piłki nożnej. Utrzymanie spada jednak na barki Uzbekneftgazu, państwowego holdingu gazowo-naftowego. Tylko do końca sierpnia koncern ma przeznaczyć na utrzymanie areny 5,3 mld somów (2,5 mln zł). Tymczasem przychody w pierwszym półroczu tego roku wyniosły ledwo 200 mln somów (94 tys. zł) i są najniższe od trzech lat.

Bunyodkor Stadioni

Reklama