Nowy projekt: Białorusko-arabskie cuda w Brześciu

źródło: własne | MK

Nowy projekt: Białorusko-arabskie cuda w Brześciu Jak zapowiedzieli, tak też robią. Dynamo Brześć ma już gotową koncepcję nowego stadionu i towarzyszącego mu kompleksu sportowo-komercyjnego. Czy powstanie?

Reklama

W trakcie Mundialu 2018 Diego Maradona zasłynął co prawda nieco innymi rzeczami, ale po rosyjskiej imprezie wrócił do domu na Białorusi. To właśnie tutaj, tuż przy polskiej granicy, buduje nową potęgę piłkarską za pieniądze ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. O nietypowym projekcie pisaliśmy w maju.

Wtedy obowiązywała wersja, że planowana jest przebudowa miejskiego stadionu i zmiana jego nazwy, by ta czciła Szejka Zajida ibn Sultana Al Nahajjana. Okazało się, że to błąd w tłumaczeniu z arabskiego na białoruski. Obecny stadion nie będzie jednak przebudowywany, zamiast tego ma powstać zupełnie nowy. Nazwa się zgadza, ale poza samym stadionem zaplanowano znacznie, znacznie więcej.

Brest stadium

Wielki kompleks sportowy ma powstać na północy Brześcia, przy trasie M1, i zostanie sfinansowany przez inwestorów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Plany są wyjątkowo ambitne i zakładają, że całe założenie z lotu ptaka będzie przypominało galaktykę skupioną wokół głównej areny, stadionu piłkarskiego dla 30 tysięcy widzów.

Brest stadium

Poza wielką areną przewidziano dwa duże hotele (120 i 250 pokoi) na południe od stadionu, centrum handlowe (3000 m2), centrum biurowe (30 000 m2), a także akademię piłkarską Diego Maradony na wschód od głównej areny piłkarskiej, z małym stadionem dla ok. tysiąca widzów.

Przestrzeń pomiędzy wymienionymi strefami ma wypełnić okazała przestrzeń publiczna z funkcjami rekreacyjnymi, a także parking na 2,2 tys. miejsc.

Brest stadium

Reklama