Londyn: Chelsea wstrzymuje stadionowe plany

źródło: własne | MK

Londyn: Chelsea wstrzymuje stadionowe plany Miało być nowe Stamford Bridge, ale nie będzie – przynajmniej na razie. W wyjątkowo krótkim oświadczeniu Chelsea ogłosiła zawieszenie planów bezterminowo. Nieoficjalnie: chodzi o problemy Abramowicza z brytyjską wizą.

Reklama

Wczoraj po południu na oficjalnej stronie Chelsea pojawiło się wyjątkowo krótkie oświadczenie, o długości zaledwie 49 słów. Czytamy w nim: „Chelsea FC informuje dziś o zawieszeniu projektu nowego stadionu. Nie będą prowadzone żadne dalsze prace projektowe, przygotowujące budowę. Klub nie wyznacza żadnego terminu na zmianę decyzji. Decyzja została podjęta w związku z niesprzyjającym klimatem inwestycyjnym.”

Chelsea Stamford Bridge

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że przyczyną może być sytuacja gospodarcza w związku z Brexitem i rosnąca wciąż cena samego stadionu, aktualnie szacowana na blisko miliard funtów (4,9 mld zł). Jednak, jak wyjaśniają brytyjskie i izraelskie media, powód jest bardziej prozaiczny: Roman Abramowicz, właściciel Chelsea, nie ma prawa wjazdu do Wielkiej Brytanii. W związku z tym nie zamierza pompować środków w najdroższy prywatny stadion Europy.

Chelsea Stamford Bridge

Abramowicz miał wizę biznesową wydaną w 2015, przyznawaną każdemu inwestorowi wydającemu w Wielkiej Brytanii co najmniej 2 mln funtów. Na mocy tej wizy mógł przebywać w Londynie nawet 40 miesięcy, jednak wiza wygasła w kwietniu i nowa nie została przyznana w związku z zamachem na rodzinę Skripalów i napięciem pomiędzy Wielką Brytanią a Rosją. W efekcie Abramowicz nie mógł pojawić się np. na Wembley i oglądać triumfu Chelsea w Pucharze Anglii 19 maja.

Jak informują izraelskie media, miliarder otrzymał obywatelstwo ich kraju, co oznacza, że będzie mógł przebywać bez wizy jednorazowo do pół roku. Jednak, jak poinformował brytyjski rząd, nie będzie mógł podjąć pracy w Wielkiej Brytanii.

Przypomnijmy, że budowa stadionu Chelsea jeszcze przed najnowszą decyzją notowała poważne opóźnienia i nie było wyznaczonego jednoznacznego terminu rozpoczęcia. Gdyby ruszyła w 2018, miałaby zakończyć się w 2022-23, ale o tych datach można najpewniej zapomnieć.

Reklama