Londyn: Tottenham zadowolony z testów, termin otwarcia wciąż aktualny

źródło: własne | MK

Londyn: Tottenham zadowolony z testów, termin otwarcia wciąż aktualny Choć spekulacji nie brakuje, Tottenham liczy, że uda się otworzyć stadion zgodnie z planem. Zakończyły się testy dwóch z trzech płyt, na których naturalne boisko będzie wyjeżdżać spod trybuny południowej.

Reklama

Teoretycznie do końca budowy stadionu Tottenhamu zostało niewiele ponad dwa miesiące. Z pewnością nie wszystkie elementy będą ukończone, ale klub zapewnia, że sierpniowy termin otwarcia pozostaje aktualny.

Na wszelki wypadek „Koguty” zgłaszają wniosek o rozegranie pierwszych meczów na wyjeździe, co może dać im jeszcze ok. miesiąca buforu. W takim wypadku w sierpniu mamy oglądać sparingi testowe, a we wrześniu pierwszy mecz – podobnie jak to było z London Stadium czy przebudowanym Anfield.

Boisko już się rusza

Kluczowy test przeszedł pomyślnie. W minionym tygodniu na nowym stadionie testowano coś, czego dotąd nie posiadał żaden stadion na świecie: zsuwaną i segmentowaną murawę. Jeszcze nie ma ułożonej trawy, rzecz jasna, ale ogromne płyty o długości 120 metrów już wyjechały z garażu pod południową trybuną i wjechały z powrotem. Test wypadł pomyślnie, choć brakuje jeszcze trzeciej płyty, spoczywającej po wschodniej stronie. Zanim ta zostanie wprowadzona, trzeba będzie usunąć sprzęt aktualnie zgromadzony na wschodzie przyszłego boiska.

New Tottenham Stadium© Tottenham Hotspur FC

To pierwszy taki system, ponieważ dotąd boiska chowane pod trybunami były budowane w całości, jako jeden wielki element. W Londynie boisko jest podzielone na trzy wielkie elementy, które poruszają się niezależnie od siebie. Najpierw wyjeżdża centralny, następnie dwa boczne, które po osiągnięciu docelowej pozycji dosuwają się do środkowego. Z punktu widzenia zawodnika i widza nie ma mowy o dostrzeżeniu linii łączenia czy obniżeniu jakości boiska. Testowano to przez ponad 3 lata na terenie centrum treningowego Tottenhamu.

New Tottenham Stadium© Tottenham Hotspur FC 

Na co dzień boisko będzie usytuowane centralnie na stadionie, ale przy wielu okazjach będzie zjeżdżać do garażu. Mowa o meczach NFL (co najmniej dwa rocznie) oraz koncertach. Co ciekawe, naturalne boisko mimo podziału na segmenty będzie wyposażone we wszystkie systemy, jak irygacja czy podgrzewanie. Aktualnie trwa układanie spodnich warstw, sama murawa pojawi się dopiero na przełomie lipca i sierpnia. Na co dzień nad jej pielęgnacją ma pracować aż dwóch głównych greenkeeperów.

New Tottenham Stadium© Tottenham Hotspur FC

Pod względem inżynieryjnym to wyjątkowe w skali globalnej wyzwanie. Każda z wielkich tac z boiskiem waży 3 tys. ton i składa się z 33 mniejszych forem. Poruszają się na 186 kołach, jak pociąg na szynach. Wjazd lub wyjazd boiska ma zajmować nie więcej niż 25 minut. Dodatkowo, co dotąd nie było praktykowane nigdzie, bezpośrednie otoczenie boiska będzie się podnosić i obniżać hydraulicznie.

Mikrobrowar na stadionie

Nie tylko boisko będzie wyjątkowe. Po raz pierwszy pojawi się browar warzący piwo bezpośrednio na stadionie. Proces będzie odbywał się pod południowo-wschodnim narożnikiem obiektu. Partnerem piwnym jest Beavertown, londyński potentat piw kraftowych. Poza swoją standardową ofertą ma na stadionie zaoferować jedno wyjątkowe piwo, które ma zostać opracowane we współpracy z klubem i jego kibicami.

New Tottenham Stadium© Tottenham Hotspur FC

Reklama