Buenos Aires: Bombonera zostanie i musi urosnąć

źródło: własne | MK

Buenos Aires: Bombonera zostanie i musi urosnąć Ku wielkiej radości kibiców zarząd Boca Juniors podjął decyzję, że nie będzie przeprowadzki na nowy stadion. Legendarna Bombonera zachowa swoje miejsce w historii, a do tego czeka ją rozbudowa!

Reklama

Od ponad roku po cichu liczyliśmy, że jednak coś uda się zrobić. Że jednak nie będzie konieczna wyprowadzka Boca Juniors ze słynnego Estadio Alberto J. Armando. W tym tygodniu udało się potwierdzić, że to marzenie się spełni!

Prezydent klubu Daniel Angelici spotkał się z 15 frakcjami politycznymi wewnątrz Boca i poinformował, że Boca Juniors rezygnują z wizji budowy „nowej Bombonery” na północ od dotychczasowego stadionu. Tę wizję sam Angelici promował w ostatnich latach, ale zrezygnował w obliczu ogromnego niezadowolenia samym pomysłem wyprowadzki.

La Bombonera

Jego deklaracja spotkała się z prawie jednogłośnym poparciem, tzn. za zachowaniem obecnego stadionu opowiedziało się 14 z 15 ugrupowań. Tylko Jorge Amor Ameal (znany przeciwnik obecnego zarządu) i jego stronnicy nie są zadowoleni z tego pomysłu. Wszyscy też zgodzili się, by wspólnie pracować na rzecz nowego stadionu i nie używać go jako argumentu przy kolejnych wyborach na lidera Boca.

Skoro jednak Boca Juniors zostają, zostaje też ogromne wyzwanie, któremu trzeba sprostać. Mianowicie, dziś „Bombonera” spełnia wymogi dotyczące bezpieczeństwa tylko warunkowo. Stadion słynący z wyjątkowo stromych trybun nie ma bowiem krzesełek na wszystkich sektorach, a po ich instalacji liczba miejsc spadłaby do ok. 34 tysięcy. Klub ma jeszcze 4 lata na dostosowanie się do norm.

Na razie nie ma jasnej koncepcji, co zrobi Boca, dlatego opcje klubu pozwolimy sobie zaprezentować na podstawie trzech koncepcji, z których każda powstała lub była weryfikowana w ostatnich trzech latach. Warto przypomnieć, że stadion już teraz po trzech stronach „wisi” ponad okolicą i brakuje miejsca na rozbudowę, dlatego konieczne może okazać się dokupienie terenów wokół.

1. Plan słoweński

Boca Juniors - Bombonera

To najmniej inwazyjne rozwiązanie i jednocześnie najmłodsza z możliwych koncepcji. 32-letni słoweński architekt Tomaz Camarnik idzie śladem jednego ze swoich rodaków, Viktora Sulcicia, który brał udział w projektowaniu oryginalnej Bombonery.

Boca Juniors - Bombonera

Camarnik zaproponował, by powierzchni działki nie zwiększać, za to po wschodniej stronie dobudować podobny trzeci poziom, jaki dotąd istniał z pozostałych stron. Wizja Camarnika zakłada zburzenie większości obecnego pawilonu VIP i nadbudowę nad nim zwykłej widowni. To umożliwiłoby Bombonerze utrzymanie obecnej pojemności 49-50 tysięcy po instalacji krzesełek, a w dotychczasowym układzie dałoby aż 70 tysięcy miejsc.

Zasadnicze wady tej wizji to bardzo trudne do organizacji ciągi komunikacyjne i jeszcze ciaśniejsze niż z pozostałych stron trybuny. Zalety? Nie trzeba by dokupować ani odrobiny ziemi.

2. „Super Bombonera”

Boca Juniors - Bombonera

Boca Juniors - BomboneraTak tę wizję okrzyknęły w zeszłym roku argentyńskie media. Najbardziej utytułowane pod względem architektury stadionowej w tym kraju biuro MSGSSS zaproponowało znacznie bardziej ambitny scenariusz, czyli rozbudowę z każdej możliwej strony. Nad aktualnymi trzema poziomami widowni miałby powstać nowy – czwarty, a nad wschodnim pawilonem VIP kolejne piętra.

Również w tym przypadku nie trzeba by walczyć o dodatkowe ziemie wokół, w dodatku architekci zapewniają, że można by prowadzić prace w trakcie gry Boca Juniors. Docelowa pojemność? Aż 78 tysięcy miejsc (ale ok. 15 tys. mniej po instalacji krzesełek na istniejącej widowni). Tu również pojawia się jednak problem skrajnie ciasnej działki i nieopisanej precyzyjnie przez twórców komunikacji wokół stadionu i w jego obrębie.

3. „Bombonera 360”

Boca Juniors - Bombonera

Boca Juniors - BomboneraNajstarsza już koncepcja, ale wciąż żywa, to pomysł zburzenia wschodniego pawilonu i budowy trybuny pasującej gabarytami do tych z pozostałych stron stadionu.

Ten wariant jest najbardziej wymagający w tym sensie, że trzeba by najpierw wykupić tereny dwóch przecznic po wschodniej stronie stadionu, które obecnie znajdują się w rękach grubo ponad 100 różnych właścicieli. To z kolei oznacza czasochłonne negocjacje, ale – jak potwierdził w tym tygodniu klub – jest możliwe.

Gdyby udało się pozyskać tereny za wschodnim pawilonem, mogłyby tam powstać nowe trybuny podnoszące całkowitą pojemność do prawie 79 tysięcy miejsc (65 tys. po instalacji kompletu krzesełek).

Reklama