Turcja: Wesele w paszczy krokodyla?

źródło: własne | MK

Turcja: Wesele w paszczy krokodyla? Do końca ramadanu wielka głowa krokodyla w tureckiej Bursie ma być pokryta zieloną skórą. W niej dwa piętra z powierzchniami na bankiety i wesela.

Reklama

Od prezentacji wizualizacji w 2010 roku ten stadion miał być niezwykły właśnie dzięki niej: wielkiej głowie krokodyla doklejonej do północnej trybuny. Kibice Bursasporu długo nie mogli się jej doczekać z kilku powodów, głównie projektowych i wykonawczych.

Dziś wreszcie wielki pysk jest bliski ukończenia. W weekend wizytował go prezydent Bursy Recep Altepe, potwierdzając ukończenie w stanie surowym obu pięter, jakie zaplanowano wewnątrz. Na „żuchwie” krokodyla powstała główna, wysoka sala bankietowa, a na górze, na tarasie z imponującym widokiem w miejscu „podniebienia” górny poziom.

Timsah Arena

Oba piętra wspólnie oferują ok. 1000 m2 powierzchni użytkowej, która ma w przyszłości służyć do organizacji imprez zamkniętych, niezależnie od meczów organizowanych na stadionie.

Czaszka wielkiego gada jest na razie goła, ale Recep Altepe zapowiedział, że do końca ramadanu, a więc w ciągu 2 tygodni, całość ma zostać pokryta zieloną membraną.

Pozostaje jedynie pytanie, czy autorytarny lider Turcji Recep Tayyip Erdogan nie będzie miał nic przeciwko. Niedawno zasłynął zakazaniem słowa „Arena” w tureckich obiektach widowiskowych, a przecież już od paru lat negatywnie wypowiadał się o pomyśle stworzenia wielkiej głowy krokodyla na Timsah Arenie, uznając krokodyla za skojarzenie nienaturalne dla Turcji z racji niewystępowania tych gadów nad Bosforem.

Timsah Arena

Timsah Arena

Timsah Arena

Reklama