Anglia: Hull obetnie pojemność stadionu

źródło: HullDailyMail.co.uk / AOL.co.uk

Anglia: Hull obetnie pojemność stadionu Takie rzecz w Premier League to ewenement. W sezonie 2017/18 Hull City ograniczy pojemność KCOM Stadium o ok. 5 tys. miejsc. Powód: ludzie nie chcą chodzić na mecze.

Reklama

Po rocznej nieobecności udało im się wrócić do Premier League. Jednak w tym roku średnio co piąte krzesełko na KCOM Stadium jest puste. Dlaczego? Historia jest długa i sięga 2013 roku. Wtedy Assem Allam, właściciel klubu, zapowiedział zmianę nazwy na Hull Tigers is zraził do siebie kibiców.

Nie pomogło mu pewnie to, że wszystkim swoim przeciwnikom powiedział, że „mogą nawet umrzeć, kiedy tylko chcą”. Przyznał się też, że nie lubi piłki nożnej, potem wprowadzał rozmaite kroki, które ponownie podnosiły kibicom ciśnienie. A to brak transferów, a to brak trenera, a to znowu powrót do tematu „Hull Tigers”.

KCOM Stadium© Syd Young

Puste sektory na KCOM Stadium to efekt jednego z ostatnich posunięć: likwidacji przed bieżącym sezonem wszystkich możliwych zniżek, w tym dla rodzin, niepełnosprawnych, dzieci czy seniorów. W ostatnich dniach Hull City ogłosili, że w sezonie 2017/18 zniżek ponownie nie będzie.

Reakcja fanów była do przewidzenia (choć warto wspomnieć, że ceny należą do najniższych w lidze), a klub przy okazji poinformował, że nie będzie też wstępu na górny poziom trybuny zachodniej. W efekcie więc pojemność spadnie o 5 tys. miejsc. Prezes Allam próbował już zamknąć dla kibiców tę część stadionu w aktualnym sezonie, jednak na część miejsc sprzedano karnety i ich posiadacze nie zamierzali się przenosić.

Hull gromadzi aktualnie 20,3 tys. widzów, czyli nieco ponad 5 tys. miejsc pozostaje pustych co mecz. Najniższa frekwencja sezonu to skrajnie niskie 6,6 tys. z meczu Pucharu Anglii przeciwko Swansea. Hull to jedyny klub w lidze, który decyduje się na cięcie pojemności stadionu.

Reklama