St. Petersburg: Wykonawcy się zmieniają, bałagan zostaje

źródło: PIterArena.com / FAS.gov.ru / TASS / Fontanka.ru / własne |

St. Petersburg: Wykonawcy się zmieniają, bałagan zostaje Dokończenie budowy Zenit Areny pochłonie 7,77 mld rubli. Gorzej, że nie wiadomo ile pochłonęły i pochłoną dotychczasowe prace na budowie, bo spór z byłym wykonawcą zaostrza się.

Reklama

W tym tygodniu, po zaledwie 14 dniach od zerwania umowy z firmą Transstroi, doszło do wyboru nowego wykonawcy Zenit Areny. Projekt dokończy firma Metrostroi, która była jednym z trzech oferentów w przyśpieszonym przetargu.

Metrostroi zaoferował ukończenie 69-tysięcznika za 5,38 mld rubli (320 mln zł), a także wzmocnienie zachodniej części Krestowskiego Ostrowa za kolejnych 2,39 mld rubli (141 mln zł). Ekspresowy wybór nowego wykonawcy był możliwy z powodu szczególnych okoliczności, w związku z przygotowaniami do Mistrzostw Świata 2018. Zenit Arena miała być gotowa przed końcem tego roku i Metrostroi zobowiązał się dotrzymać tego terminu.

Piter Arena

Usunięty pod koniec lipca poprzedni wykonawca, Transstroi, zapowiedział możliwie szybkie przekazanie placu budowy, by umożliwić dotrzymanie terminu (26.12.2016) nowemu zleceniobiorcy.

Jednocześnie Transstroi w tym tygodniu trafił na listę nieuczciwych kontrahentów Federalnej Służby Antymonopolowej (FAS), która przychyliła się do zarzutów samorządu Sankt Petersburga wobec byłego wykonawcy.

Piter Arena

Tak jak wcześniej Transstroi zapowiedział kroki prawne przeciwko władzom miasta, tak teraz również zaznaczył, że zaskarży decyzję FAS. Wszystko wskazuje, że sporów prawnych będzie jeszcze więcej.

Transstroi słusznie zauważa, że nie ma ani czasu, ani możliwości przeprowadzić inwentaryzacji i przekazać budowy następcom zgodnie z procedurami przewidzianymi prawnie. To z kolei utrudni ostateczne rozliczenie najdroższego stadionu w historii Rosji, szacowanego aktualnie na ok. 39 mld rubli.

Piter Arena

Samorząd zapewnia, że Zenit Arena zostanie dostarczona na czas, by zorganizować Puchar Konfederacji 2017. Za tym przemawia fakt, że aż do 95% podwykonawców nie opuściło placu budowy i stale realizuje swoje zlecenia. Aktualnie to ok. 1300 osób, a ta liczba ma zostać zwielokrotniona w najbliższych miesiącach.

Niestety, Transstroi jest odmiennego zdania. Do dziś nie ma uzgodnionej między inwestorem a wykonawcą wersji projektu (!), a lista spornych kwestii jest tak długa, że zdaniem odchodzącego wykonawcy szanse na ukończenie przed Pucharem Konfederacji są ograniczone.

Reklama