Cardiff: Walia przełamie impas w sprawie miejsc stojących?

źródło: Eurosport.co.uk

Cardiff: Walia przełamie impas w sprawie miejsc stojących? Za kilka lat może być tak, że kibice części klubów Premier League będą mogli stać na meczach legalnie, a reszty – nie. Taki byłby skutek wyłamania się Walii spod angielskich regulacji stadionowych.

Reklama

Lider walijskich konserwatystów Andrew RT Davies zapowiedział, że złoży formalny wniosek o przeniesienie kompetencji w sprawie bezpieczeństwa na stadionach. Jeśli brzmi to enigmatycznie, to już tłumaczymy.

Dziś walijski futbol zawodowy podlega tym samym regulacjom co Anglia, przez co jednoznacznie zakazane jest stosowanie miejsc stojących. Davies chce, by o bezpieczeństwie na walijskich stadionach decydował miejscowy parlament. Dzięki temu udałoby się uruchomić pierwsze, na razie pilotażowe sektory stojące w Walii.

Inicjatywa jest ciekawa i ma wkrótce nabrać realnych kształtów. Lider konserwatystów rozmawia z minister sportu Wielkiej Brytanii Tracey Crouch i zapowiedział skierowanie oficjalnego wniosku w tej sprawie.

Cardiff City Stadium© Stewart Noel Fuller

Inicjatywa Daviesa jest o tyle ważna, że wprowadzenia miejsc stojących domagają się prawie jednogłośnie kibice (96% według badań z lutego 2015!). Wspólnie aprobatę dla takiego kroku wyrażają najważniejsze organizacje kibicowskie oraz wszystkie cztery zawodowe kluby w Walii (Cardiff City, Swansea, Wrexham i Newport).

Jeśli Daviesowi uda się przeforsować zmiany, to może dojść do niecodziennej sytuacji, w której w ramach Premier League czy Championship walijskie kluby uruchomią sektory stojące, a angielskie – niekoniecznie. Jednak poseł z Walii liczy, że pomyślne testy w Walii pomogą przełamać opór angielskich władz.

Miejsca stojące to kwestia równości. Jak można twierdzić, że bezpieczne jest stanie podczas meczu rugby czy koncertu, a jednocześnie stanie na meczu piłkarskim zagraża bezpieczeństwu, nawet na tym samym stadionie? Takie rozgraniczenie miało sens wyłącznie w kontekście nastawienia władz z lat 80. XX wieku. Nie przyjmujemy dyskryminacji jakiejkolwiek innej grupy społecznej, więc dlaczego mamy dyskryminować kibiców? - pyta Davies.

Reklama