Madryt: Kolejny cios w plany „Królewskich”

źródło: Marca.com

Madryt: Kolejny cios w plany „Królewskich” Wszystko wskazuje na to, że Real musi zaczynać projektowanie stadionu od nowa. Miasto jest otwarte, ale „pod warunkiem, że plany będą zbieżne z interesem społecznym”. Aktualne nie są…

Reklama

Samorząd Madrytu nie widzi szans na realizację założonej koncepcji rozbudowy Estadio Santiago Bernabéu. Delegat ds. zrównoważonego rozwoju miasta José Manuel Calvo poinformował wczoraj, że miasto chętnie zapozna się z innymi planami klubu, ale „pod warunkiem, że plany będą zbieżne z interesem społecznym, nie zakładają zmian na terenach publicznych i ograniczą się do terenów już zajmowanych przez stadion”.

Santiago Bernabeu

To poważny problem dla Realu, dla którego wprowadzenie zmian bez przekraczania granicy własnego terenu jest po prostu niemożliwe. Przypomnijmy, że klub zamierza nie tylko podnieść pojemność stadionu, ale też dobudować do niego hotel i centrum handlowe, wkraczając zwłaszcza na tereny Paseo de la Castellana po zachodniej stronie areny.

Plan opracowany przez pracownie GMP Architekten, L35 Arquitectos i Ribas&Ribas powstał w oparciu o umowę z 2012 roku. Na mocy porozumienia Real miał otrzymać zielone światło dla wkroczenia na tereny publiczne w zamian za oddanie miastu działki w innej części miasta. Jednak w lutym tego roku sąd najwyższy podważył tę decyzję i tym samym wstrzymał przebudowę.

Dwa miesiące temu klub spotkał się z nową burmistrz Madrytu Manuelą Carmeną i Florentino Pérez był po spotkaniu pełen optymizmu. Teraz powodów do radości nie ma, ponieważ nic nie wskazuje na rozwiązanie patowej sytuacji. Projekt otrzymał już trzy negatywne decyzje. Różnicę w zajmowanej powierzchni przed i po modernizacji widać doskonale na tym porównaniu satelitarnym.

Santiago Bernabeu

Reklama