Warszawa: Narodowy znów będzie żużlowy

źródło: własne | MK

Warszawa: Narodowy znów będzie żużlowy Przeprosin nie było, ale wszyscy zawiedzeni porażką pierwszego turnieju Grand Prix na Narodowym otrzymają zadośćuczynienie. W maju wszystko ma się odbyć bez problemów.

Reklama

Dziś podczas konferencji prasowej organizatorzy zapowiedzieli nie jeden, ale dwa duże wydarzenia żużlowe. W planie na wiosnę 2016 jest Speedway Grand Prix (14 maja) i turniej Polska – Reszta Świata (15 maja).

Pierwszy raz w historii na PGE Narodowym w Warszawie odbędą się dwa turnieje żużlowe w ciągu dwóch dni – jeden po drugim. Każdy kibic, który brał udział w LOTTO Warsaw FIM SGP of Poland w kwietniu tego roku, przy zakupie biletu na przyszłoroczne zawody, otrzyma od PZM darmowy bilet na mecz Polska – Reszta Świata i program w prezencie. Pokażemy, że można zorganizować bardzo dobre zawody – mówił Andrzej Witkowski, Prezes Polskiego Związku Motorowego, rozpoczynając konferencję poświęconą II edycji Grand Prix na PGE Narodowym.

SGP na Narodowym

To nie wszystko, na co uczestnicy przerwanej przedwcześnie pierwszej edycji mogą liczyć. Wszyscy posiadacze biletu na tamto wydarzenie (wystarczy kod rezerwacji) kupią bilety jako pierwsi i w cenie z pierwszej edycji. Za nią (od 49zł) „poszkodowani” otrzymają pakiet wejściówek na oba planowane wydarzenia. Dla nich dystrybucja ruszy już 19 października.

Otwarta sprzedaż dla wszystkich rozpocznie się 26 października. Do wyboru będzie bilet tylko na SGP (cena od 49 do 99 zł) lub pakiet na oba dni (79 – 129 zł). Szczegóły dystrybucji można znaleźć na stronach organizatorów.

Co ciekawe, w 2016 ponownie tor układać będzie firma Ole Olsena, którego powszechnie obwiniano o porażkę pierwszej edycji. Podczas dzisiejszej konferencji zapewniał, że już nic nie stanie na przeszkodzie w organizacji dobrych zawodów. – Zrobiliśmy już 50 jednodniowych torów – wyliczył. – Zawsze korzystaliśmy z tego samego materiału co w Warszawie i było dobrze. Jeśli chodzi o Stadion Narodowy to mamy tegoroczne doświadczenia, dlatego za rok tutaj też się wszystko uda. Dla mnie to też była duża przykrość, że nie dojechaliśmy do końca – przyznał.

Reklama