Buenos Aires: Kibice przeciwko burzeniu Bombonery

źródło: własne | MK

Buenos Aires: Kibice przeciwko burzeniu Bombonery Jedna z największych świątyń futbolu w ostatnich miesiącach zbiera tysiące obrońców przed wyburzeniem. Żółto-niebieski dom Boca Juniors może zostać zniszczony, ale kibice nie oddadzą go łatwo.

Reklama

Już od ponad roku są całkiem konkretne plany zburzenia legendy futbolu, Bombonery w Buenos Aires. Plany co prawda nie dają jasnej odpowiedzi jak miałby wyglądać nowy stadion, za to na pewno nie da się go postawić w tym samym miejscu.

Na to po prostu brakuje powierzchni, ponieważ już dziś obiekt dosłownie wisi nad jedną z przyległych ulic i torami, a trybuny nie mogą być już ani wyższe, ani bardziej strome. Zobaczcie to na Google Street View pod tekstem!

La Bombonera

Dlatego aktualny zarząd zapowiedział, że zbuduje nowy stadion na terenach obok Casa Amarilla, w centrum treningowym Boca Juniors na północ od istniejącego stadionu. Warunek postawiony przez prezesa Daniela Angeliciego to ponowny wybór aktualnych władz klubu w grudniowych wyborach.

Jeśli dostaną wsparcie, zarządcy klubu zamierzają przeprowadzić przeprowadzkę z grubsza według pokazanego poniżej scenariusza. Po lewej stan aktualny, po prawej przyszłość.

La Bombonera

Nie ulega wątpliwości, że Bombonera nie przystaje do współczesnych standardów. Poza wschodnim budynkiem z lożami VIP stadion ma bardzo ubogą infrastrukturę. Jednocześnie ma jednak tożsamość, jakiej nowoczesnym stadionom brakuje.

La Bombonera

Przynajmniej według tysięcy kibiców, którzy od kilku tygodni coraz głośniej wyrażają swój sprzeciw wobec planu zburzenia słynnej areny. Większość akcji, tak na stadionie i ulicach, jak w Internecie, odbywa się pod hasłem „De la Bombonera no nos vamos”, czyli „Z Bombonery nie pójdziemy”.

Na Twitterze hasło stało się hashtagiem #DeLaBomboneraNoNosVamos, a we wtorek ruszyła specjalna petycja na stronie Change.org, w której organizatorzy chcieli zebrać w sumie 5 tysięcy podpisów przeciwko burzeniu stadionu. Akcja przerosła oczekiwania, po zaledwie dwóch dniach cel trzeba było podnieść i dziś wynosi już 7,5 tysiąca podpisów!

Reklama