Chorzów: Omega wróci, ale nie teraz

źródło: Slask.Sport.pl

Chorzów: Omega wróci, ale nie teraz Słynny chorzowski zegar nie ozdobi stadionu przy Cichej. Przynajmniej nie przy okazji obchodów 80-lecia klubu – relacjonuje Slask.Sport.pl. Ruch myśli, jak obejść procedury.

Reklama

Ruch Chorzów latem zaczął planować powrót zegara Omega na stadion przy Cichej. Miał stanąć w nowej lokalizacji, naprzeciw trybuny głównej. W tej poprzedniej, w sektorze gości, byłby narażony na ataki przyjezdnych.

Zgodnie z planem stadion miał otrzymać swój stary zegar (wyłączony w 2009 roku) na najbliższy mecz przeciwko Legii (niedziela 15:30). Niestety, brakło czasu na przeprowadzenie wszystkich procedur.

Chodzi o procedury, a co za tym idzie, względy bezpieczeństwa. Nie można sobie, ot tak, postawić między kibicami betonowej konstrukcji. To wymaga projektu, zgody inspektora nadzoru budowlanego. Nawet wywieszenie banerów, które zawisły tego lata na stadionie i przypominają o pięknej historii Ruchu, wymagało szeregu uzgodnień. W przypadku konstrukcji zegara problem był jednak znacznie większy – zaznacza Alina Zawada, dyrektor chorzowskiego MORiS-u.

Według informacji Slask.Sport.pl Ruch i tak chce wyeksponować zegar w trakcie meczu z Legią, na razie wyłącznie w formie tymczasowej. Niedzielny mecz będzie zresztą miał specjalną oprawę, zadba o nią między innymi orkiestra górnicza Kopalni Murcki-Staszic. Zapewne zadbają też kibice, którzy tłumnie pojawią się na trybunach. Gospodarze wykupili już całą pulę dostępną w Internecie, a z Warszawy przyjedzie ok. 1000 kibiców.

Reklama