Olsztyn: Świeczki zapłonęły przy Piłsudskiego

źródło: własne

Olsztyn: Świeczki zapłonęły przy Piłsudskiego Czwartkową nocą pierwszy raz w historii na stadionie Stomilu rozbłysły lampy. Prace zakończone, teraz można grać w I Lidze. Choć nie wszystkim wieczorne testy się podobały.

Reklama

Po trzech miesiącach prac i częściowym wyburzeniu trybun na łukach wczoraj udało się zwieńczyć inwestycję pierwszym odpaleniem masztów oświetleniowych w Olsztynie. Dla stadionu Stomilu to największa modernizacja w historii, choć warta tylko 3,8 mln zł i bezwzględnie wymuszona pod groźbą utraty licencji dla tego obiektu.

Wczorajszy test odbył się późno z powodu opadów deszczu, ok. 22:30. Nie było jednak żadnego problemu technicznego – mierzące 47 metrów maszty osiągnęły maksymalne natężenie 2600 lux. Jedyny zgrzyt to wezwanie policji przez jednego z mieszkańców, któremu jasne światło nie pozwalało zasnąć.

Problem zanieczyszczenia światłem jest powszechny przy stadionach z masztami, ale na pocieszenie dla zmęczonych olsztynian wypada dodać, że poza testami maszty nie powinny już jaśnieć o tak późnej porze. Mecze I Ligi bardzo rzadko są rozpisywane na tak późne godziny. W zakończonym sezonie tylko cztery mecze zaczynały się o 20:00 i takich godzin można się spodziewać jako najpóźniejszych. Co oznacza wygaszanie lamp tuż po 22:00.

Stadion Stomilu© stomil.olsztyn.pl

Stadion Stomilu© stomil.olsztyn.pl

Stadion Stomilu© stomil.olsztyn.pl

Reklama