Rostów: Miało być pięknie i drogo, będzie tylko drogo

źródło: własne

Rostów: Miało być pięknie i drogo, będzie tylko drogo Od 2011 roku to była jedna z najbardziej imponujących koncepcji na Mistrzostwa 2018. Ale już jej nie ma. Mimo dramatycznego uproszczenia projektu oszczędność będzie niewielka.

Reklama

To miał być najbardziej imponujący stadion fazy grupowej podczas Mistrzostw Świata 2018. Niestety koncepcja z 2011 roku okazała się też najdroższa w tym przedziale rozmiarowym. Budżet rozrósł się z planowanych 10 do 20,2 mld rubli w 2014 roku, a to aż o 5 mld powyżej maksymalnej sumy, w jakiej mieli się zmieścić organizatorzy.

Stadion Rostov

Dlatego już w minionym roku zaczęło się szukanie oszczędności i pojawiły się informacje, że projekt będzie trzeba odchudzić. Mówiono przede wszystkim o zmianie dachu z dwóch wielkich, finezyjnie ułożonych płatów na jeden, bardziej zwarty.

W kwietniu jednak grupa Crocus, która prowadzi inwestycję, pokazała ostateczne wizualizacje. A te są prawie zaprzeczeniem stadionu, jaki miał tu powstać od 2011 roku. Zmieniono dach, elewację, drogi dojścia i układ przestrzenny wokół. Obcięto prawie wszystko, co czyniło poprzednią koncepcję rozpoznawalną. Nic dziwnego, że według lokalnego serwisu Privet-Rostov.ru nowa bryła po prostu się mieszkańcom nie podoba.

Stadion Rostov

Podobać nie musi się też oszczędność, jaką udało się osiągnąć przy tak drastycznych zmianach. Z 20,2 udało się zejść do 17 mld rubli, czyli o 15%. Oszczędzenie 215 mln zł (wg aktualnego kursu rubla) byłaby pewnie okazała, gdyby nie fakt, że projekt wciąż jest jednym z najdroższych (1,22 mld zł). Jednocześnie Rostów zamiast najbardziej charakterystycznego będzie miał najmniej interesujący/imponujący stadion wśród gospodarzy (wciąż czekamy na Kaliningrad).

Stadion Rostov

Reklama