Gdańsk: Lechia znów chce zapełnić trybuny, teraz na Łęczną

źródło: Lechia.pl / własne

Gdańsk: Lechia znów chce zapełnić trybuny, teraz na Łęczną Był wielki sukces przeciwko Legii. Teraz Lechia zamierza udowodnić, że kibice nie przyszli ze względu na warszawiaków. W meczu przeciwko Łęcznej „pęknie” 30 tysięcy widzów?

Reklama

Był rekord ligowej frekwencji (36 500), było zwycięstwo i nie było jeszcze ani jednej straconej u siebie bramki w tym roku! Takie okoliczności rozochociły Lechię Gdańsk, która znów mobilizuje swoich kibiców. Tym razem chce pokazać, że to nie dla Legii pojawili się na PGE Arenie, lecz dla Lechii.

„W Warszawie pokutuje przeświadczenie, że to dzięki wizycie Mistrza Polski pobito rekord frekwencji! W Gdańsku nie chcemy nawet o tym słyszeć. Udowodnijmy niedowiarkom, że trzecia frekwencja w lidze to nie przypadek!” – apeluje Lechia w komunikacie przedmeczowym.

PGE Arena Gdańsk© IAKS

Dlatego najbliższy mecz u siebie, przeciwko Górnikowi Łęczna (26 kwietnia) też ma być wielki. Kibice nie muszą wydawać na wstęp ani złotówki, ponieważ „Lwy Północy” w zamian za rekordową widownię meczu z Legią oferują darmowe bilety. wystarczy po prostu odebrać wejściówkę i pojawić się na stadionie.

Mimo darmowych biletów próg oczekiwań gdańskiego klubu jest ustawiony naprawdę wysoko. Lechia chce widzieć na trybunach ponad 30 tysięcy widzów. A to w Polsce – czy gdańszczanie chcą, czy nie – zdarza się faktycznie przede wszystkim w meczach przeciwko Legii. Uda się przełamać regułę? Wczoraj liczba odebranych wejściówek przekroczyła 7,5 tysiąca, a do meczu pozostaje jeszcze 9 dni.

Reklama