Bezpieczeństwo: Zdążą z nowelizacją? Dziś wznowienie prac

źródło: Ekstraklasa.org / własne | MK

Bezpieczeństwo: Zdążą z nowelizacją? Dziś wznowienie prac Ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych musi się zmienić, ale posłom długo się nie śpieszyło. Teraz pośpiech to konieczność, ponieważ trzeba zmienić prawo przed końcem kadencji.

Reklama

Najpierw posłowie zmarnowali pół roku tylko dlatego, że zmienił się minister spraw wewnętrznych. Teraz zostało im już tylko pół roku, by wprowadzić w życie nowelizację ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Dziś wznawiają prace nad dokumentem, którego projekt przeszedł przez pierwsze czytanie w sejmie w listopadzie. Jeśli im się nie uda, nowelizacja przepadnie i w nowej kadencji będzie trzeba zaczynać prace od nowa.

Na szybkim wprowadzeniu wielu zmian zależy przede wszystkim… całemu środowisku piłkarskiemu. Dzisiejsza ustawa nakłada tak duże obowiązki na organizatora meczów, że nawet dla UEFA są niemożliwe do spełnienia. Tym bardziej łatwo sobie wyobrazić, że kluby niższych lig odczują wielką ulgę, kiedy spadnie z nich obowiązek przechowywania wizerunków.

Uproszczenie identyfikacji kibiców to podstawowe oczekiwanie PZPN i Ekstraklasy. Fani mają być identyfikowani na podstawie numeru PESEL, a nie przyznawanego w bazie danych numeru wymaganego obecnymi przepisani. Nie będzie trzeba przed kupnem biletu robić zdjęcia do bazy danych, a tym samym dostęp do stadionów ma być lepszy.

Nowelizacja ma też ułatwić procedury związane z otrzymaniem pozwolenia na organizację meczu. Niestety są też punkty, które rażą nie tylko kibiców, ale też specjalistów w dziedzinie prawa, Krajową Radę Sądowniczą czy Prokuratora Generalnego. Opisywaliśmy już kuriozalne pomysły na podciągnięcie pod ustawę przejazdów grup kibiców na mecz, który jest chyba najbardziej barwnym przykładem fantazji parlamentarzystów.

Reklama