Kraków: Wisła negocjuje, chce zysku ze skyboksów

źródło: Sport.pl / własne

Kraków: Wisła negocjuje, chce zysku ze skyboksów Obie strony zapewniają, że rozmowy idą dobrze. Jednak na niecałe 4 miesiące przed końcem umowy wciąż nie wiadomo, na jakich warunkach Wisła będzie korzystać ze Stadionu Henryka Reymana.

Reklama

Zarząd Infrastruktury Sportowej i Wisła Kraków spotkali się wczoraj, by rozmawiać o przyszłości klubu przy Reymonta 20 (adres zmieniony z 22 w ostatnim czasie). Po spotkaniu zamiast pod umową najmu podpisy pojawiły się tylko pod protokołem rozbieżności.

Ponieważ jednak spotkanie miało charakter roboczy, ZIS i Wisła deklarują, że są zadowolone z rozmów. Podstawowe problemy stojące na drodze do podpisania nowej umowy to uregulowanie zadłużenia przez Wisłę (trwają prace nad ugodą) oraz podział wpływów. Inaczej niż do tej pory, Wisła oczekuje wyłączności na zyski ze skyboksów. To najbardziej lukratywna część wpływów z wstępu indywidualnych kibiców, może stanowić znacznie ponad połowę wpływów od widzów. Dotąd ZIs i Wisła dzieliły się środkami z tego źródła.

Pewne jest, że w rundzie wiosennej żadne ze spotkań rezerw nie odbędzie się w Krakowie. Wszystkie mecze wyprowadzono do Myślenic, na stadion Dalinu, a widzowie nie będą mogli wejść na żadne ze spotkań. Czy w nowym sezonie będzie powrót na Reymonta? To będzie zależeć od zlikwidowania rozbieżności między obiema stronami.

Aktualna umowa najmu wygasa z końcem czerwca, a według zapowiedzi ZIS Wisła nie może liczyć na stawkę niższą od tej aktualnej, czyli ok. 2 mln zł rocznie za dostęp do obiektu jedynie na mecze.  

Reklama